Gemini poleciło fałszywą platformę. Mężczyzna stracił kryptowaluty, ofiar ma być dużo więcej
O tym, że sztuczna inteligencja popełnia błędy, wiemy nie od dziś. Niestety, gdy chodzi o kryptowaluty, to te błędy mogą kosztować naprawdę dużo.
Czy pytanie się sztucznej inteligencji o cokolwiek związanego z kryptowalutami to dobry pomysł? Zdecydowanie nie. AI to nie jest ani wiarygodne źródło informacji, ani tym bardziej warty zaufania poradnik inwestycyjny. Sztuczna inteligencja może posłużyć jedynie jako dodatkowe wsparcie, ale odradzamy pytania o porady inwestycyjne, bo po prostu stracicie pieniądze. Dotychczas wydawało nam się, że chatboty AI w branży krypto można wykorzystać do weryfikacji platform inwestycyjnych, ale teraz okazuje się, że nawet i tutaj AI potrafi zrobić poważne błędy.
Spytał Gemini o wiarygodność platformy. AI stwierdziło, że można jej zaufać, mimo że wiele źródeł wskazywało, że to scam
Przekonał się o tym pewien mężczyzna, którego zainteresowała jedna platforma do wynajmowania energii w sieci TRON – Tronify.rent. Postanowił spytać chatbota Google Gemini o jej wiarygodność, bo chciał być pewny, że nie da się oszukać. Gemini potwierdziło, że strona jest w pełni wiarygodnia i nie jest scamem. Mężczyzna, zapewniony przez AI o wiarygodności platformy, postanowił podłączyć do niej swój portfel kryptowalutowy i wpłacić środki. I jak się szybko okazało, była to fatalna decyzja.
Tronify.rent bowiem już na długo przed spytaniem Gemini o opinię o stronie, było oznaczone jako oszustwo. W lutym tego roku PhishDestroy, czyli platforma analizująca zagrożenia w sieci, oznaczyła Tronify.rent jako niebezpieczną i oceniło zagrożenie na 90/100. Czyli krótko mówiąc, bardzo wysoko, wskazując wprost, że to scam. Nie przeszkodziło to jednak Gemini w poleceniu strony i wskazaniu, że jest ona zaufana i mężczyzna śmiało może podłączyć swój portfel kryptowalutowy.
A w rzeczywistości, Tronify.rent było po prostu jednym wielkim scamem. Użytkownikom obiecywano możliwość obniżenia kosztów transakcji, a sama usługa miała działać bez przejmowania środków klientów. Jedynym wymogiem było podłączenie swojego portfela, a właśnie na to czekali oszuści stojący za tą stroną. Gdy ofiara już podłączyła portfel, to środki z niego magicznie znikały. Łącznie ofiarami strony miało paść ponad 80 osób, a ich straty wyniosły niemal 70 tysięcy dolarów.
Przeczytaj również inne publikacje z działu kryptowalut:
Grecka policja rozbiła grupę oszustów. Oferowali inwestycje w kryptowaluty, wykradli 8 milionów Euro
Microsoft z własnym tokenem krypto? Dziwne wpisy na X-owym profilu firmy
Rozkochują, a potem kradną kryptowaluty. Interpol ostrzega przed Azjatkami