Ceny paliw w dół, ale mogą szybko odbić. Branża alarmuje

Ceny paliw w dół, ale mogą szybko odbić. Branża alarmuje

Kierowcy prawdopodobnie już w ten weekend zobaczą niższe ceny paliw na stacjach. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, a rząd zapowiedział już obniżkę obciążeń nakładanych na benzynę i olej napędowy. Obiecanego przed wyborami poziomu 5,19 zł za litr niestety nie będzie. Obniżki, które zapowiedział minister finansów i gospodarki Dariusz Domański, są dalekie od tego poziomu. Co więcej, w tym samym czasie pojawiły się dwie informacje o ruchach rządu i Orlenu, które mogą szybko zniwelować znaczenie planowanych obniżek cen paliw.

Paliwo sporo potanieje, ale obiecanych 5,19 zł za litr nie będzie

Zapowiadana obniżka ma wejść już w sobotę 3 października. Według informacji, które przekazał minister finansów ceny benzyny i diesla na stacjach mogą spaść o około 1,2-1,3 zł za litr. Nie oznacza to, że ceny paliw spadną dokładnie o taką kwotę na każdej stacji. Końcowa cena zależy m.in. od marży sprzedawcy, sytuacji na rynku hurtowym, ale i lokalizacji stacji.

To oznacza, że kierowcy mogą liczyć na zauważalną zmianę, ale na pewno nie będzie to poziom 5,19 zł za litr, który obiecywał Donald Tusk tuż przed wyborami parlamentarnymi. Po planowanych obniżkach szacunkowo cena benzyny może spaść do poziomu około 7 zł za litr, a cena oleju napędowego może oscylować w okolicach 8 zł za litr. Na ten moment ceny obu paliw na większości stacji przekraczają odpowiednio 8 i 9 zł za litr.

Rząd podnosi opłąty koncesyjne. Branża ostrzega

Problemem dla kierowców może okazać się to, co wydarzy się w niedalekiej przyszłości. Rząd pracuje nad zmianami w Prawie energetycznym, które zakładają bardzo duży wzrost opłat koncesyjnych dla firm działających na rynku paliw. Według danych, które prezentuje Money.pl przy 50 mln zł przychodu opłata miałaby wzrosnąć z 15 tys. do 150 tys, zł rocznie, a przy 100 mln zł z 30 tys. do 300 tys. zł.

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego ostrzega, że tak duży wzrost obciążeń zwiększy koszty funkcjonowania przedsiębiorstw. Branża wskazuje, że część tych kosztów może zostać przeniesiona na konsumentów poprzez wyższe ceny paliw, a pośrednio przez ceny transportu towarów i usług. Na razie kwestia nie jest przesądzona. Rządowy projekt znajduje się na etapie konsultacji publicznych i uzgodnień.

Orlen podnosi ceny w hurcie

Interesujący ruch wykonał dziś również Orlen. Koncern zdecydował się dziś podnieść ceny wszystkich paliw w hurcie. Benzyna Pb95 podrożała o 5,3 gr za litr, Pb98 o 5,8 gr, a olej napędowy o 0,8 gr. Mimo piątkowych podwyżek hurtowe ceny paliw nadal są wyraźnie niższe niż tydzień wcześniej. Pb95 kosztuje obecnie 6218 zł za metr sześcienny, podczas gdy 25 września było to 6469 zł. W przypadku Diesla różnica wynosi ponad 20 gr na litrze.

To również nie jest element, który samodzielnie może istotnie wpłynąć na ceny paliw. Jednak powstaje pytanie, jak długo kierowcy będą cieszyć się niższymi cenami paliw, jeśli jednocześnie pojawia się kilka innych decyzji, które mogą zniwelować planowane obniżki.

Redakcja BitHub.pl poleca również:

Polska goni Niemcy. Osiągnęliśmy najszybsze tempo starzenia i wyludnienia w Europie

Opłata cukrowa uderzy nie tylko w konsumentów. Ta branża szacuje gigantyczne straty. Jest jeden ratunek

Złoto kompletnie zaskoczyło Wall Street. Co dalej? „Zasadniczo nic się nie zmieniło”