Kto ustala ceny w McDonald’s? Okazuje się, że sztuczna inteligencja!
Zastanawiałeś się, czemu za cheeseburgera z McDonald’s płacisz coraz więcej? Okazuje się, że może być to wina sztucznej inteligencji. Ale o co właściwie chodzi i czemu AI sprawia, że w fast foodzie płacimy tyle co w restauracji?
Agencja Reutersa przeprowadziła małe śledztwo, w ramach którego jej dziennikarz jeździł po różnych stanach i kupował burgery w McDonald’s. Brzmi jak wymarzona praca, prawda? Zwłaszcza, jeśli dostawał potem zwrot środków od firmy, bo przy obecnych cenach w fast foodach to taka trasa po McDonaldach mogła go drogo kosztować. Ale dobrze, nie jesteśmy tutaj by rozmawiać o burgerach, to znaczy jesteśmy, ale w innym kontekście. Wracając do śledztwa, bardzo szybko dziennikarz zauważył, że w restauracji znajdującej się kilka kilometrów dalej zapłacił więcej niż w poprzedniej. Ciekawe, prawda? Jego też to zaciekawiło i postanowił sprawdzić, z czego wynika ta różnica. Odpowiedź okazała się bardzo interesująca.
Franczyzobiorcy McDonald’s zdradzili sekret firmy!
Dziennikarze Reutersa porozmawiali z kilkoma franczyzobiorcami, którzy postanowili zdradzić im tajemny sekret restauracji i nie mówimy tu o sosie do Big Maca. Tym sekretem był mechanizm ustalania cen, który restauracja wprowadziła jakiś czas temu. Mechanizm sterowany jest przez sztuczną inteligencję, która analizuje miliony transakcji w restauracjach McDonald’s na całym świecie. Na tej podstawie algorytm szacuje, jaka cena będzie adekwatna dla danego lokalu. To ma nawet swoją ładną nazwę – dynamiczny system cenowy. Algorytm miał podobno powstać przy współpracy z firmą Tiger Analytics, która zarządza platformami AI.
AI analizuje wszystko. Od ulubionych produktów, przez zamożność klientów po wydatki w konkurencyjnych lokalach
Algorytm sprawdza, w której okolicy ewentualni klienci są w stanie zapłacić więcej i na tej podstawie ustala wyższe ceny za tę samą kanapkę. Jeden z przykładów, który dziennikarze odkryli w Kalifornii, wykazał aż 21% różnicę pomiędzy cenami tej samej kanapki w restauracjach oddalonych od siebie zaledwie o 2 mile. Jak się okazuje, mechanizm stosowany przez „Maka” nie analizuje wydatków tylko w swoich restauracjach. Anonimowi franczyzobiorcy zdradzili, że algorytm sprawdza także wydatki w sąsiednich restauracjach konkurencyjnych sieci. Te z kolei zaprzeczają, jakoby korzystały z tego systemu i przekazywały algorytmowi te informacje. Zatem sprawa dotyczy już nie tylko nierównego traktowania klientów, ale też wykradania poufnych danych konkurencji.
McDonald’s nie widzi problemu. Dla nich to standardowa praktyka biznesowa
I choć McDonald’s zarzeka się, że nie wymusza na swoich franczyzobiorcach dostosowywać cen, tak niektórzy przyznali, że była na nich nakładana presja, by ustalać ceny zgodnie z algorytmem AI. W oświadczeniu sama firma uznała zresztą, że Reuters „robi ze standardowej praktyki biznesowej coś kontrowersyjnego”. Poniekąd jest to przyznanie się, że takie działania są uznawane za normalne. Według doniesień, mechanizm AI który ustala ceny działa nie tylko w USA, ale także w wybranych krajach na całym świecie. Nie wiemy jednak, czy do Polski także dotarła taka nowinka technologiczna, ale jest szansa, że w najpopularniejszych restauracjach w naszym kraju jest ona używana.
Zatem jak widzimy, sztuczna inteligencja zawładnęła już praktycznie każdą dziedziną naszego życia. Teraz nawet idąc na burgera musimy liczyć na to, że akurat w tym lokalu algorytm uznał, że ceny mogą być niższe. A przy okazji, po raz kolejny widzimy, w jaki sposób duże sieci traktują swoich franczyzobiorców, zmuszając ich do wszystkiego, co góra sobie wymyśli. Nawet, jeśli dla danego lokalu przyniesie to zmniejszenie obrotów.
Przeczytaj również:
Europejski kraj został „potęgą” w Sieci – przez zmianę nazwy zarządzoną przez Trumpa
Papież domaga się uregulowania rozwoju AI. „Świat nie może siedzieć bezczynnie”
Anthropic ostrzega inwestorów przed własną technologią. AI może wymknąć się spod kontroli