Xbox vs. irańskie drony. Broń laserowa rozmieszczona w cieśninie Ormuz, pole bitwy imituje grę
W cieśninie Ormuz rozmieszczono operacyjnie (czyli „na poważnie”, nie jedynie testowo) broń laserową. Ma ona pomóc osiągnąć przełom w walce z zagrożeniem stwarzanym przez masowo używane irańskie drony samobójcze dla płynących tamtędy statków. Drony te są oczywiście możliwe do zestrzelenia, i nawet nie jest to trudne – jednak masowość ich zastosowania, w połączeniu z ich prymitywizmem i niskim kosztem, czyni zastosowanie drogich pocisków przeciwlotniczych zupełnie nieopłacalnym. Laser stanowić może drogę wyjścia z tego problemu.
Amerykańska flota rozpoczęła pełnoskalowe wykorzystanie broni laserowej w ramach próby zażegnania groźby irańskich uderzeń na jednostki korzystające ze szlaku morskiego przez cieśninę Ormuz. Chodzi tutaj o systemy HELIOS (High Energy Laser with Integrated Optical Dazzler and Surveillance) o mocy 60 kilowatów. Emitowane przezeń strumienie światła podczerwonego o długości fali 1,064 nanometra działają poprzez gwałtowne nagrzewanie celu, powodując jego stopienie lub detonację. Wymaga to utrzymania wiązki o średnicy kilku centymetrów na fragmencie celu przez czas niezbędny do przekazania energii.
Broń energetyczna (directed-energy weapons), do której zaliczany jest szeroko pojęty laser – odmiany tej broni różnią się bowiem w zależności od długości fali elektromagnetycznej strumienia, który emitują, źródła zasilania etc. – ma tę krytyczną zaletę, że koszt jej „strzału” jest bardzo niski, ograniczony do kosztu energii elektrycznej oraz ew. składników chemicznych i chłodziw. W jej przypadku, jako że nie wykorzystuje ona fizycznej amunicji, nie grozi także jej wyczerpanie. Obydwie te cechy czynią ją wyjątkowo przydatną w zwalczaniu masowych, saturacyjncyh ataków tanimi dronami – którą to taktykę skutecznie zastosował Iran.
Laser przepali irańską blokadę?
Teoretyczny zasięg urządzenia, wynoszący do siedmiu mil morskich, w praktyce bywa ograniczony do dwóch-trzech, ze względu na absorpcję promieniowania przez wilgotne powietrze i zanieczyszczenia atmosferyczne. Mimo to, teatr działań, jakim jest Zatoka Perska, oferuje optymalne warunki do wykorzystania laserów z uwagi na z reguły bezchmurne warunki pogodowe czy (nad akwenami wodnymi) brak zapylenia. Systemy HELIOS opracowane zostały przez Lockheed Martina i są one obecnie instalowane na niszczycielach klasy Arleigh Burke. Pierwszą jednostką w nie wyposażoną jest USS Preble.
Do naprowadzania wykorzystywane są wskazania z okrętowych radarów AN/TPY-4, głowic elektrooptycznych i danych z sieci Link 16. Co ciekawe, do obsługi systemu wykorzystywane są konsole stylizowane na Xbox-y – zaś ich wykorzystanie do pewnego stopnia zaczyna przypominać grę komputerowa. Według dostępnych publicznie danych, laser ten osiąga skuteczność powyżej 85% przy zasięgu do 5 km i czasie reakcji poniżej 2 sekund – co czyni ją efektywną przeciwko tanim, masowo dronom, jak Szahid-131 i -136. Mniej skuteczne mogą być wobec pocisków balistycznych – których jednak Iran ma znacząco mniej.