FBI zhakowane? Wyciekły dane pracowników agencji!
Hakerzy deklarują, że zhakowali serwery FBI. Według ich słów, uzyskali dostęp do wszystkich danych pracowników agencji, w tym ich adresy i numery telefonów.
ShinyHunters, jedna z najbardziej znanych grup hakerskich, poinformowała kilka godzin temu, że udało jej się włamać na serwery Federal Bureau of Investigation (FBI). Jeden z jej przedstawicieli przekazał mediom, że uzyskali dzięki temu dostęp do danych wszystkich pracowników agencji, w tym do ich adresów, numerów telefonów i informacji o ich partnerach. Na potwierdzenie swoich słów, przekazał także mediom próbną dawkę danych pięciu tysięcy osób. Wśród przekazanych informacji były właśnie wcześniej wspomniane adresy i numery telefonów rzekomych pracowników FBI.
Atak hakerski na FBI. Wyciekły dane pracowników, w tym personelu departamentu sprawiedliwości!
Inne wykradzione dane zostały także upublicznione w internecie. Dziennikarze serwisu 404media.co sprawdzili ich autentyczność i według ich ustaleń, niektóre numery telefonów są powiązane z personelem departamentu sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. To mogłoby wskazywać na to, że faktycznie doszło do wycieku danych z FBI, a to nie świadczy najlepiej o zabezpieczeniach jednej z najważniejszych agencji w USA.
Hakerzy zepsuli… stronę z ofertami pracy w FBI
Zwłaszcza, że wykradnięcie danych personelu FBI to nie jedyne, co dziś zrobiła grupa ShinyHunters. Hakerzy pochwalili się także zniszczeniem specjalnej strony FBI służącej do zamieszczania ofert pracy w agencji. Po ataku strona jest niedostępna, więc jeśli ktoś zamierzał akurat dzisiaj wysłać tam swoje CV to niestety musi poczekać. Co ciekawe, ShinyHunters zostawili po sobie wiadomość o treści „Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie”, co jest jasnym nawiązaniem do sposobu kończenia swoich wpisów przed Donalda Trumpa.
W jaki sposób hakerom udało się włamać na serwery tak ważnej agencji jaką jest FBI? Grupa ShinyHunters wskazuje, że wykorzystano do tego exploit zero day w systemie PeopleSoft, stworzonym przez Oracle. Dzięki temu grupa uzyskała dostęp do serwerów AWS GovCloud, na których przechowywane były dane pracowników FBI. Łącznie udało im się wykraść od dwóch do trzech terabajtów danych, co pokazuje, że skala ataku jest poważna.
Nieznana jest także motywacja hakerów, ale wiemy jedno – nie chodzi im o pieniądze. Tak sami zapewniają, ale jednocześnie nie ujawniają tego, co chcą osiągnąć. Z kolei samo FBI nie skomentowało jeszcze sprawy, więc tym bardziej nie dowiemy się, czy hakerzy postawili im żądania, a jeśli tak, to jakie.
Przeczytaj również:
Płatności zbliżeniowe na kontrolerze od Playstation? Sony chce to wprowadzić!
Dropbox zhakowany. Tysiące kont skompromitowanych dzięki „zaufanemu” systemowi autoryzacji