Bitcoin prześcignie złoto i rzuci Wall Street na kolana? Oto trzy powody

Bitcoin prześcignie złoto i rzuci Wall Street na kolana? Oto trzy powody

Złoto obecnie wyceniane jest na prawie 31 mld USD, co czyni go niemal 20-krotnie większym od Bitcoina. Czy stworzony w 2009 roku Bitcoin zdoła zdetronizować najstarszy „produkt inwestycyjny” świata? Pomóc mogą w tym trzy zjawiska. Po pierwsze rosnąca popularność wśród młodego pokolenia. Po drugie wyjątkowy profil inwestycyjny, czyniący z niego aktywo pożądane w krótko i długotermunowych strategiach instytucjonalnych inwestorów i po trzecie silna promocja i „marketing” docierający do mas. W wyścigu ze złotem mowa oczywiście o dekadach, a nie perspektywie roku czy nawet pięciu lat.

Przyszłość Bitcoina w rękach młodych ludzi

Nie jest tajemnicą, że przyszłość finansów leży w rękach młodych inwestorów, którzy ostatecznie staną się powiernikami odziedziczonych fortun. Aktywa, które będą chcieli posiadać cieszyć się będą wyższą płynnością, a przez to ich wyceny mogą mieć tendencję do „przerysowanego” wzrostu. Z kolei inne mogą cierpieć z tych samych powodów: niskie zainteresowanie młodszego pokolenia może z niektórych aktywów uczynić prawdziwych maruderów.

Według globalnego badania przeprowadzonego przez deVere Group aż 73% inwestorów w wieku od 24 do 45 lat wskazuje Bitcoina jako lepszy wybór długoterminowy od złota. Fakt, że na Wall Street (ale i w Europie) pojawiły sie fundusze „ułatwiające” ekspozycję na kryptowalutę może jeszcze bardziej poprawić dostępną płynność.

Nierozważne byłoby jednak zakładać, że złoto zniknie. Wręcz przeciwnie, jego rola może stopniowo rosnąć i wcale nie „zabija” to tezy o przyspieszonym wzroście BTC. Zwłaszcza w kontekście zakupów przez banki centralne. To właśnie kruszec pełni funkcję magazynu wartości od tysięcy lat, ale jako kategoria ETF w długim terminie zostać wyprzedzony przez fundusze operujące na Bitcoinie. To tam widać „gorętsze” wolumeny i niską skłonność do zamykania pozycji na stratach – nawet jeśli zdarzają się słabsze sesje. Już dziś obserwujemy namiastkę „odwrócenia tych tendencji”.

Dojrzewanie bywa trudne

Bardzo istotne jest, że w ujęciu kwartalnym napływy do ETF-ów na Bitcoina przeważnie utrzymują się. Dzieje się tak nawet w okresie słabszego sentymentu i sporych spadków. To dowód na to, żę Bitcoin dojrzewa, dzięki zachodzącej „tu i teraz” zmianie postrzegania go przez inwestorów. Jak to bywa z dojrzewaniem – często to trudny okres.

Widać, że ci nie są skłonni sprzedawać – nawet jeśli chwilowo obserwują straty. Najważniejsze w kolejnych miesiącach będzie, czy ostatnie odbicie utrzyma się oraz czy przewaga złota nad Bitcoinem w ujęciu rocznym zacznie się zmniejszać. Bylibyśmy zdziwieni, gdyby zjawisko to z biegiem kolejnych lat nie postępowało.

O ile przyszłość mniejszych kryptowalut wydaje się bardzo niepewna, o tyle sam Bitcoin wciąż wydaje się mieć znaczący potencjał. Temat długoterminowego potencjału Bitcoina wraca okresowo, ostatnio spopularyzował go Eric Balchunas z Bloomberg Intelligence.