Rynek ropy drży: ta polska spółka zarobi na tym fortunę? To nie Orlen
Światowy rynek ropy oszalał po tym, jak Arabia Saudyjska została zmuszona wyłączyć ropociąg Wschód – Zachód w ubiegły piątek. Świat traci kolejne 4% globalnej produkcji ropy, a sytuacja z każdym dniem zaczyna robić się coraz trudniejsza dla rynku fizycznego surowca. Jednocześnie prognozy największych agencji dla rynku ropy są mieszane.
Amerykańska EIA w ostatnim cziase obniżyła prognozy cen dla 2027 roku i mało tego – szacuje, że przyszły rok przyniesie największą nadwyżkę produkcji od Covidowego 2020 roku. Sytuacja jest zmienna, a to oznacza, że spółki handlujące paliwami i dostarczające niezbędną infrastrukturę mogą przeżyć prawdziwy renesans w tym roku.
Akcje szaleją: nie tylko Orlen
Nic dziwnego, że po skoku cen ropy z 70 USD w czerwcu do ok. 110 USD w połowie września, akcje spółek zarabiających na rynku paliw wzrosły. Jeśli ta niestandardowa i rzadka sytuacja miałaby sprawić, że któraś z firm zarobi prawdziwą fortunę (w porówaniu do dotychcasowej skali działalności), warto rozejrzeć się z innymi firmami, nie tylko Orlenem.
Przed kim zatem stoi epokowa wręcz szansa? A może przede wszystkim – jak duże jest ryzyko, że wzrost ten nie dojdzie do skutku? Chcesz sie tego dowiedzieć? Nie czekaj i zapisz się do darmowego newslettra, w którym poświęciliśmy sporo uwagi polskiej spółce notowanej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.