Bloomberg: „Wall Street ma rywala”. Giełdy krypto i 800 mld USD na stole

Bloomberg: „Wall Street ma rywala”. Giełdy krypto i 800 mld USD na stole

Najnowszy raport Bloomberga nie daje złudzeń – granica między kryptowalutami a globalnym rynkiem finansowym staje się „umowna”. Niegdyś niszowe giełdy kryptowalutowe coraz szybciej przejmują udział w handlu instrumentami powiązanymi z tradycyjnymi aktywami jak akcje, indeksy czy surowce. Zaciera się granica między rynkiem krypto a klasycznymi finansami. Miesięczny wolumen kontraktów perpetual futures wzrósł z 23,5 mld USD w listopadzie 2025 roku aż do 778 mld USD w sierpniu, czyli około 33-krotnie. Przyjrzyjmy się głębiej zjawisku, które jeszcze kilka lat temu było trudne do wyobrażenia.

Crypto wchodzi na Wall Street

Kontrakty perpetual futures oparte na aktywach tradycyjnych wg. danych Fasanara Digital odpowiadały w sierpniu za mniej więcej 23,5% całego wolumenu perpetual futures na dużych platformach krypto. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że 10 miesięcy temu było to zaledwie ok. 0,5%. Inwestorzy przesunęli swoją uwagę na realne aktywa i niekoniecznie spekulują już tylko kryptowalutami. Dla szukających wrażeń i wyzwań traderów przewagą takich produktów jest całodobowy handel przez 7 dni w tygodniu, wysoka dostępność dźwigni i możliwość spekulacji na cenach setek aktywów, niekoniecznie związanych z rynkiem kryptowalut.

Część traderów, którzy wcześniej koncentrowali się na memecoinach i innych kryptowalutach, przenosi uwagę na akcje. Nic w tym dziwnego, bo obecnie zmienność niektórych spółek potrafi być dziś większa niż samego Bitcoina. Przede wszystkim w oczy rzucają się platformy zbudowane wokół Hyperliquid. Te w 2026 roku zaczęly oferować perpetual futures m.in. na srebro, ropę. Ale również na akcje spółek jeszcze przed ich debiutami na giełdzie. Giełdy krypto zaczynają funkcjonować jako całodobowe platformy do lewarowanego handlu niemal każdą klasą aktywów.

Źródło: Fasanara Digital, Bloomberg

Medal ma twie strony

Tymczasem tadycyjne finanse coraz częściej przejmują rozwiązania wypracowane przez rynek krypto. To przede wszystkim całodobowy handel, konstrukcje perpetual futures, ale nie tylko. Najważniejsza zmiana dotyczy skali. Jeszcze pod koniec 2025 r. handel tradycyjnymi aktywami na platformach krypto był niszą, a obecnie odpowiada już za niemal jedną czwartą wolumenu perpetual futures na największych giełdach cyfrowych. Ten model może niedługo wejść również na rynek amerykański.

Największa w USA giełda Coinbase złożyła do SEC wniosek dotyczący zaoferowania amerykańskim inwestorom całodobowych perpetual futures na akcje. Możemy z pewną dozą prawdopodobieństwa założyć, że z czasem giełdy kryptowalutowe mogą przestać być po prostu „giełdami crypto” w dosłownym znaczeniu tego słowa. Teraz chcą konkurować bezpośrednio z brokerami, giełdami terminowymi i tradycyjną infrastrukturą Wall Street. W tym samym czasie obserwujemy jak technologia blockchain „rozlewa się” poza świat kryptowalut – na banki komercyjne, centralne i fundusze. Proces ten będzie trwał nadal.

Granica między dwoma niegdyś tak odległymi, a niejednokrotnie wręcz „sprzecznymi” światami zaciera się na naszych oczach.