Zarząd Volkswagena wprost: „Titanic już uderzył w górę lodową”. Nadchodzą radykalne zmiany

Zarząd Volkswagena wprost: „Titanic już uderzył w górę lodową”. Nadchodzą radykalne zmiany

Niemiecki koncern motoryzacyjny Volkswagen szykuje jeden z najbardziej radykalnych planów restrukturyzacyjnych w historii. Niemcy od kilku lat mierzą się z rosnącymi kosztami produkcji, słabszą pozycją na chińskim rynku oraz rosnącą konkurencją ze strony producentów z Chin. Skala problemów jest na tyle duża, że w wewnętrznym dokumencie przygotowanym dla rady nadzorczej sytuację finansową firmy porównano do tonącego Titanica, do którego napływa już woda. Plan naprawczy zakłada ogromne oszczędności, redukcję zatrudnienia oraz zamknięcia legendarnych niemieckich fabryk.

Volkswagen bez ogródek o aktualnej sytuacji: „Titanic już uderzył w górę lodową”

Jak wynika z doniesień dotyczących wewnętrznego, 147-stronnicowego dokumentu, który Volkswagen przygotował wspólnie z firmą Boston Consulting Group, sytuacja podmiotu została opisana bardzo dosadnie. W materiale dla rady nadzorczej grupy VW pojawiło się stwierdzenie: „Titanic już uderzył w górę lodową, a woda już napływa”.

Nie oznacza to jeszcze, że Volkswagen jest już bankrutem. Gigant pomimo kłopotów wciąż ma około 30 mld euro rezrew w gotówce, jednak nikt nie ma już wątpliwości, że stary model biznesowy przestał działać. Najsłabszym puntkem tego modelu wydaje się jego konkurencyjność. Koncerny od kilku lat zmaga się z rosnącymi kosztami, nadwyżką mocy produkcyjnych w Europie. Ponadot presja ze strony chińskich producentów samochodów jest coraz większa. Chińczycy nie tylko zdetronizowali VW na swoim terenie, ale coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na europejskim rynku motoryzacyjnym.

Niemieckie fabryki do zamknięcia. Pracę straci nawet 100 tys. osób

Szczególnie dużo emocji budzi plan, który zakłada drastyczne redukcje etatów oraz zamykanie fabryków. Doniesienia z ostatnich miesięcy wskazywały, że Volkswagen w ciągu kilku najbliższych lat zwolni nawet 100 tys. praconików na całym świecie. To co najbardziej szokuje samych Niemców, to plan, który zakłada zamknięcie czterech fabryk na terenie Niemiec. Chodzi o słynne zakłady produkcyjne w Emden, Zwickau, Hanowerze oraz należący do Audi zakład w Neckarsulm.

Powodem tak radykalnych ruchów są przede wszystkim duże koszty utrzymania tych fabryk. Dlatego koncern planuje przenieść swoje moce produkcyjne do innych lokalizacji, które pozwolą znacząco obniżyć koszty.

Koniec Seata? Volkswagen stawia na Cuprę

Kolejną zaskakująco dla fanów motoryzacji była informacja o tym, że Volkswagen rozważa całkowite wygaszenie marki Seat. Wedłgu informacji, które przekazała niemiecki „WirtschaftsWoche” wewnętrzny plan zakłada stopniowe zakończenie działalności marki najpóźniej do 2029 roku. Plan zakłada, że zasoby trafią przede wszystkim do Cupry. W ostatnich latach bliźniacza marka rozwija się dużo szybciej od Seata.

Prawdopodobnie to wciąż nie jest ostateczna decyzja. Przedstawiciele marki Seat podkreślają, że przyszłośc marki nie jest jeszcze definitywnie przekreślona. Jeśli jednak ten scenariusz dojdzie do skutku, rynek zobaczy koniec jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek europejskiego rynku motoryzacyjnego.

Wiadomo na pewno, że Volkswagen planuje uprościć swoje portfolio. Celem jest zmniejszenie kosztów oraz zwiększenie rentowności całego koncernu. Przyszłość poszczególnych marek i podeli wciąż jest przedmiotem wewnętrznych dyskusji.

Pozostałe wiadomości, które mogą Cię zainteresować:

Niemiecka potęga pod ścianą. Volkswagen wytnie dziesiątki tysięcy etatów

Firmy walczą z rosnącymi kosztami. Będzie jeszcze drożej?

Holandia zabiera swoje złoto z USA i Kanady. „Musimy wzmocnić naszą odporność i gotowość