ChatGPT zamieszka w twoim domu. Nowy sprzęt OpenAI będzie patrzył i słuchał
OpenAI szykuje pierwsze urządzenie dla zwykłych konsumentów. Jak podaje Reuters, powołując się na ustalenia Bloomberga, będzie nim przenośny głośnik bez ekranu, wyposażony w kamerę i zestaw czujników. Firma chce, aby ChatGPT z aplikacji zmienił się w domowego pomocnika, który rozumie, co dzieje się wokół niego.
Głośnik, który obserwuje otoczenie
Urządzenie ma sterować sprzętami smart home, odtwarzać muzykę, odpowiadać na pytania i wiadomości oraz korzystać z możliwości ChatGPT. Kamera i czujniki pozwolą mu rozpoznawać użytkowników, przedmioty oraz sytuacje rozgrywające się w pomieszczeniu. Zamiast czekać na precyzyjne polecenie, sprzęt ma sam wyciągać wnioski z kontekstu.
Za wygląd produktu odpowiada zespół Jony’ego Ive’a, byłego głównego projektanta Apple i jednego z twórców stylistyki iPhone’a. W 2025 roku OpenAI zapłaciło 6,5 miliardów dolarów za jego startup io. Przy projekcie pracują także byli inżynierowie i projektanci Apple.
To zresztą może stać się źródłem problemów. Apple oskarżyło niedawno OpenAI oraz dwóch byłych pracowników koncernu o wykorzystywanie poufnych informacji do przyspieszenia prac nad własnym sprzętem. OpenAI nie skomentowało ani tych zarzutów, ani najnowszych doniesień o głośniku.
Czy urządzenie trafi do Polski?
Krótka odpowiedź brzmi: nie wiadomo. OpenAI nie podało ceny, dokładnej daty premiery ani listy krajów, w których rozpocznie sprzedaż. Wcześniejsze branżowe doniesienia wskazywały na debiut najwcześniej w 2027 roku oraz cenę wynoszącą od 200 do 300 dolarów, ale nie są to oficjalne dane producenta.
Polska nie wygląda jednak na rynek z góry skreślony. Znajduje się na liście państw obsługiwanych przez ChatGPT, a technologie głosowe OpenAI potrafią już mówić po polsku. Nie oznacza to jeszcze, że nasz język będzie dostępny w urządzeniu od pierwszego dnia.
Większą przeszkodą może być wspólna premiera w całej Unii Europejskiej. Domowy sprzęt z kamerą, mikrofonem i dostępem do prywatnych rozmów będzie musiał spełniać unijne wymogi dotyczące ochrony danych oraz cyberbezpieczeństwa. Część obowiązków wynikających z Cyber Resilience Act zaczyna obowiązywać już we wrześniu 2026 roku. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to więc debiut w USA, a dopiero później wejście do Europy, w tym Polski.
Czytaj więcej w dziale nowe technologie na Bithub:
Takie rzeczy tylko w Rosji. Humanoidalne roboty wzięły ślub
Miał umrzeć po jednym lecie. Pokémon Go po 10 latach nadal zarabia miliardy
W Rosji kończy się paliwo? Nie, to trolling Ukraińców wykorzystujących VPN
