Tak to się robi – kupił sprzęt za 150 USD i trafił blok Bitcoin wart fortunę!

Tak to się robi – kupił sprzęt za 150 USD i trafił blok Bitcoin wart fortunę!

Działający w pojedynkę górnik kryptowalutowy, korzystający z niedrogiego urządzenia wielkości karty kredytowej, dopisał się do historii sieci, wykopując pełny blok transakcyjny. Wydarzenie to wywołało falę dyskusji w mediach społecznościowych, ponieważ szansa na osiągnięcie takiego sukcesu przy użyciu tak skromnego sprzętu była matematycznie znikoma.

Całe zdarzenie miało miejsce podczas standardowej pracy urządzenia połączonego z otwartą usługą wydobywczą o nazwie Public Pool. Drobny inwestor wyzyskał potęgę losowości i po zaledwie ośmiu godzinach ciągłej pracy swojego miniaturowego sprzętu natrafił na blok numer 957 382 w sieci Bitcoin. W nagrodę za zatwierdzenie bloku na jego konto trafiło 3,1382 BTC, co w przeliczeniu na tradycyjną walutę dawało kwotę około 200 000 USD.

Wyczyn ten jest tym bardziej niewiarygodny, że średnia moc obliczeniowa generowana przez jego urządzenie wynosiła zaledwie 995 GH/s, czyli w zaokrągleniu 1 TH/s. Dla porównania, profesjonalne kopalnie kryptowalut dysponują mocą mierzoną w dziesiątkach tysięcy terahaszy, tworząc potężne serwerownie o ogromnym zapotrzebowaniu na energię elektryczną. Eksperci wyliczyli, że przy mocy na poziomie 1 TH/s statystyczne prawdopodobieństwo samodzielnego wykopania bloku wynosi raz na około 18 000 lat.

Dashboard z puli wydobywczej, pokazujący szczegółowe statystyki pracy urządzenia Bitaxe (źródło: PublicPool / X)

[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]

Był to drugi raz w historii platformy Public Pool, kiedy pojedyncze urządzenie tego typu samodzielnie trafiło w blok. Tego rodzaju wydarzenia udowadniają, że chociaż szanse są znikome, algorytm konsensusu w sieci Bitcoin nie dyskryminuje mniejszych uczestników. Każde urządzenie, niezależnie od swoich gabarytów, ma dokładnie taką samą szansę na znalezienie właściwego hasza w przeliczeniu na jednostkę wykonywanej pracy obliczeniowej.

Czym jest Bitaxe?

Urządzenie, które stało się bohaterem tego nagłego wzbogacenia, nosi nazwę Bitaxe. Jest to miniaturowa koparka typu ASIC, czyli układ scalony zaprojektowany do wykonywania jednej konkretnej funkcji obliczeniowej. Sprzęt ten ma wymiary zbliżone do zwykłej karty płatniczej i powstał w ramach otwartego projektu hobbystycznego. Co ciekawe, sercem tego niepozornego urządzenia w wersji Gamma jest zaawansowany procesor BM1370 wyprodukowany przez giganta branżowego Bitmain. Jest to dokładnie ten sam układ, który montuje się w wielkich, przemysłowych maszynach górniczych z serii Antminer S21. Różnica polega jednak na skali, gdyż w tradycyjnej kopalni pracują setki takich chipów zamkniętych w głośnych obudowach, podczas gdy Bitaxe wykorzystuje tylko jedną taką jednostkę.

Projekt Bitaxe został stworzony przez niezależnego dewelopera i entuzjastę ruchu open-source, występującego w serwisie X pod pseudonimem skot9000. Twórca postawił sobie za cel zdemokratyzowanie procesu wydobycia i przywrócenie mu ducha z pierwszych lat istnienia sieci Bitcoin. Bitaxe pobiera zaledwie od 15 do 21 watów energii elektrycznej, co oznacza, że można go bez problemu podłączyć do zwykłego gniazdka domowego bez obawy o drastyczny wzrost rachunków za prąd. Koszt zakupu takiego urządzenia waha się w granicach od 60 USD do 150 USD, co czyni je dostępnym dla niemal każdego entuzjasty technologii blockchain. Posiadanie takiego sprzętu w domu przypomina kupowanie losu na loterii. Szansa na wygraną jest minimalna, jednak sam koszt utrzymania pozostaje niezauważalny w codziennym budżecie domowym.

Renesans samodzielnego wydobywania kryptowalut

Trzeba pamiętać, że proces wydobywania cyfrowych monet, polega na ciągłym zgadywaniu skomplikowanych funkcji matematycznych. Zwycięzca, który jako pierwszy znajdzie prawidłowe rozwiązanie, otrzymuje nagrodę blokową oraz opłaty transakcyjne wniesione przez użytkowników. W przypadku bloku numer 957 382 łączna nagroda składała się ze stałej subwencji w wysokości 3,125 BTC oraz dodatkowych opłat transakcyjnych wynoszących około 0,0132 BTC. Cała ta kwota, po przeliczeniu dająca wspomniane 200 000 USD, trafiła w ręce jednego człowieka. W przeciwieństwie do tradycyjnych pul wydobywczych, gdzie nagroda jest dzielona proporcjonalnie między tysiące uczestników w zależności od dostarczonej mocy obliczeniowej, w trybie solo cały zarobek trafia do właściciela zwycięskiego urządzenia.

Choć mogłoby się wydawać, że domowe wydobywanie kryptowalut przy użyciu małych urządzeń to jedynie nisza dla pasjonatów, statystyki wskazują na wyraźny wzrost popularności tego zjawiska. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy samotni górnicy wykopali łącznie 24 bloki w sieci Bitcoin, co stanowi wzrost o 41% w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Łączna wartość nagród zebranych przez niezależnych kopaczy w tym czasie sięgnęła aż 75,44 BTC. W samym tylko 2026 roku zanotowano już 12 przypadków, w których samotny górnik odnotował sukces. Na przykład pod koniec czerwca jeden z użytkowników puli Solo CKPool zdobył nagrodę w wysokości 3,16 BTC. Z kolei pod koniec maja inny inwestor, używając niewielkiego zestawu składającego się z 14 urządzeń Canaan Nano o łącznej mocy 157 TH/s, trafił w blok za pośrednictwem serwisu Braiins Solo.

Ten sukces indywidualnych graczy następuje w dość szczególnym momencie dla całej branży kryptowalutowej. W czasie gdy hobbystom dopisuje szczęście, duże przemysłowe firmy górnicze zmagają się z ogromną presją finansową. Wskutek rosnących kosztów energii oraz stopniowego zmniejszania się nagród blokowych, rentowność wielkich kopalni uległa drastycznemu obniżeniu. W reakcji na te trudności wiele tradycyjnych podmiotów decyduje się na zmianę profilu działalności. Przekształcają one swoje centra danych na potrzeby obsługi sztucznej inteligencji oraz zaawansowanych obliczeń chmurowych, aby utrzymać płynność finansową. Branża cyfrowych aktywów dynamicznie ewoluuje, a rynek dostosowuje się do nowych realiów ekonomicznych.

Równolegle do tych zmian wykazuje się duża zmienność w zakresie trudności wydobycia w sieci Bitcoin. Średnia trudność sieci spadła niedawno o 5% do poziomu 127,17 bln, co nastąpiło po wcześniejszych wyraźnych spadkach w połowie roku. Zmniejszenie trudności sieci oznacza, że urządzenia wykonują stosunkowo mniej pracy, aby znaleźć prawidłowy blok, co lekko podnosi szanse mniejszych uczestników rynku. Warto również zauważyć, że rozwój infrastruktury open-source przyciąga nowych entuzjastów nie tylko do sieci Bitcoin, ale także do całego ekosystemu finansów cyfrowych, obejmującego projekty oparte na platformie Ethereum. Historia samotnego górnika pokazuje, że duch decentralizacji wciąż jest żywy, a technologia pozwala każdemu spróbować swoich sił w rywalizacji z największymi podmiotami na świecie.

Przeczytaj o zaskakującej karze nałożonej na reporterkę Fox News:
Płaci 800 dolarów dziennie za milczenie, bo ujawniła sekrety Pentagonu i FBI

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz