Wall Street stawia na Ethereum. Za nową organizacją stoją Lubin i spółki z miliardami w ETH
Trzej byli członkowie zespołu Ethereum Foundation odpowiedzialnego za kontakty z biznesem uruchomili w Nowym Jorku organizację non profit Ethereum Institutional. Jej zadaniem jest pomaganie bankom, zarządzającym aktywami, powiernikom i operatorom infrastruktury rynkowej we wdrażaniu rozwiązań opartych na Ethereum: od tokenizacji aktywów, przez stablecoiny, po rozliczenia na łańcuchu. Pieniądze na start wyłożyli współtwórca sieci Joseph Lubin oraz dwie giełdowe spółki z ogromnymi rezerwami ETH: BitMine Immersion Technologies i SharpLink.
Z tego tekstu dowiesz się:
- czym jest Ethereum Institutional i kto za nią stoi,
- po co bankom i funduszom „neutralny przewodnik” po ekosystemie Ethereum,
- dlaczego finansowanie organizacji budzi pytania o konflikt interesów.
Neutralny przewodnik zamiast działu sprzedaży
Pomysłodawcy wychodzą z prostego założenia. Ethereum, w odróżnieniu od konkurencyjnych blockchainów, nie ma jednej firmy, która sprzedawałaby je instytucjom. Rywale prowadzą rozbudowane zespoły business development i aktywnie zabiegają o wdrożenia w bankach, podczas gdy zdecentralizowany ekosystem Ethereum nie miał dotąd nikogo, kto reprezentowałby go w salach konferencyjnych Wall Street. Ethereum Institutional ma tę lukę wypełnić i, jak czytamy w oficjalnym komunikacie, stać się dla instytucji „wiarygodnymi, niezależnymi drzwiami wejściowymi” do ekosystemu.
Organizacją kierują David Walsh, Matthew Dawson i Marius Smith. Dwaj pierwsi budowali wcześniej relacje z instytucjami wewnątrz Ethereum Foundation, Smith trafił do zespołu po pracy w Google i Eigen Labs. Zespół deklaruje, że przez ostatni rok nawiązał około 500 kontaktów z bankami pierwszej ligi, funduszami i powiernikami, a na zorganizowanym przez siebie forum zgromadził ponad 150 menedżerów wysokiego szczebla z instytucji zarządzających łącznie około 250 bilionami dolarów. Dawson tłumaczył w rozmowie z CoinDesk, że instytucje konsekwentnie sygnalizowały potrzebę neutralnego partnera, który nie promuje konkretnego produktu ani dostawcy.
Argumenty za Ethereum są zresztą policzalne. Według danych przytaczanych przy okazji startu organizacji sieć obsługuje około 60 procent globalnej podaży stablecoinów i mniej więcej dwie trzecie tokenizowanych aktywów świata rzeczywistego. Na jej infrastrukturze budują już BlackRock, JPMorgan czy Robinhood.
Sponsorzy z miliardami w ETH i pytania o neutralność
Deklarowana neutralność ma jednak drugie dno. BitMine posiada największą znaną korporacyjną rezerwę Ethereum, szacowaną na ponad 5 milionów ETH, a SharpLink zgromadził blisko 900 tysięcy monet. Obie spółki wprost zyskują na wzroście instytucjonalnej adopcji, a więc na skuteczności organizacji, którą finansują. Część komentatorów widzi w tym strukturalny konflikt interesów. Prezes SharpLink Joseph Chalom odpowiada, że to nie konflikt, lecz zbieżność interesów, bo cele fundatorów i misja organizacji wskazują ten sam kierunek.
Start Ethereum Institutional to element szerszej przebudowy ekosystemu. Ethereum Foundation zawęża swoją rolę do opieki nad protokołem i w ramach restrukturyzacji zwolniła w tym roku około 20 procent załogi. Tydzień przed Ethereum Institutional wystartował EthLabs, ośrodek badawczo-rozwojowy założony przez byłych badaczy fundacji i finansowany przez tych samych sponsorów. Zadania, które przez lata skupiała jedna organizacja, przejmuje właśnie sieć wyspecjalizowanych podmiotów. Czy taka architektura okaże się skuteczniejsza od starego modelu, pokaże najbliższy rok, w którym największe instytucje świata podejmą decyzje o tym, gdzie osiądzie tokenizacja i rynki na łańcuchu.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
- Saylor znów wrzuca „pomarańczowe kropki”. Tym razem nikt nie wie czy chodzi o zakup czy sprzedaż BTC
- S&P 500 czy krypto? Sprawdziliśmy wykresy z ostatnich 10 lat
- Gigant z Nasdaq wyprzedaje swoje ogromne rezerwy Bitcoinów. Pieniądze trafią do sektora AI
