Trump podwoił majątek w 2025 r. Ujawniamy sekret jego bogactwa
Donald Trump przeszedł jedną z najbardziej spektakularnych metamorfoz w historii rynku kryptowalut. Jeszcze kilka lat temu twierdził, że Bitcoin to „oszustwo”, a dziś jego rodzina zarabia na tokenach, memecoinach i projektach DeFi. Według Reuters Trump wykazał za 2025 rok ponad 1,4 mld dolarów przychodu z przedsięwzięć kryptowalutowych swojej rodziny.
W 2024 roku Trump nie mówił już o Bitcoinie jak o zagrożeniu dla dolara. Mówił o Ameryce jako „kryptowalutowej stolicy świata”. Na konferencji Bitcoin 2024 w Nashville obiecywał bardziej przyjazne regulacje, nowego szefa SEC i stworzenie strategicznej rezerwy bitcoinowej. A wszystko po to, żeby w 2025 roku podwoić swój majątek.
Trump odkrył wyborców. I odkrył pieniądze
Według danych przywoływanych przez Coinbase około 52 mln dorosłych Amerykanów posiadało kryptowaluty. To potężny elektorat, rozproszony po całym kraju, również w stanach wahających się.
119 mln dolarów. Tyle, według Public Citizen, firmy z sektora kryptowalut wpompowały w 2024 roku w działania mające wpływać na wybory federalne. Ta sama organizacja wskazywała, że pieniądze z branży krypto odpowiadały za 44% wszystkich korporacyjnych środków przekazanych w tamtym cyklu wyborczym.
Dla Trumpa był to polityczny prezent. Z jednej strony miliony wyborców, którzy czuli, że administracja Bidena i SEC traktują ich branżę jak przestępczy eksperyment. Z drugiej bogaci gracze gotowi finansować kampanie i lobbować, jeżeli tylko ktoś obieca im zmianę kursu.
Na drodze stał Gary Gensler, ówczesny przewodniczący SEC. Dla wielu firm kryptowalutowych był symbolem regulacji, kontroli i niepewności prawnej. SEC oficjalnie ogłosiła, że Gensler ustąpi 20 stycznia 2025 roku, czyli w dniu inauguracji Trumpa.
NFT za 99 dolarów i memecoin
Zanim pojawiły się miliardowe wyceny i wielkie projekty DeFi, były karty kolekcjonerskie.
W grudniu 2022 roku Trump wypuścił własne NFT, cyfrowe karty przedstawiające go między innymi jako superbohatera, astronautę czy kierowcę rajdowego. Pierwsza seria kosztowała 99 dolarów za sztukę i wyprzedała się w mniej niż dobę.
To mógł być moment przełomowy. Trump sam później przyznawał, że sukces jego NFT i fakt, że wielu kupujących płaciło kryptowalutami, wpłynęły na jego zmianę nastawienia do Bitcoina i całej branży.
17 stycznia 2025 roku, na kilka dni przed inauguracją, świat zobaczył $TRUMP, oficjalnego memecoina powiązanego z Donaldem Trumpem. Token bardzo szybko okazał się sukcesem. Według CoinGecko jego historyczny szczyt wyniósł 73,43 dolara, a obecnie token znajduje się ponad 97% poniżej tego poziomu.
Najbardziej kontrowersyjna była jednak struktura podaży. W dokumentach amerykańskiego Senatu wskazywano, że Fight Fight Fight LLC oraz CIC Digital LLC, podmiot powiązany z Trump Organization, łącznie kontrolowały 80% z 1 mld wyemitowanych tokenów $TRUMP. Te same dokumenty wskazywały również, że podmioty powiązane z projektem pobierały opłaty z aktywności handlowej.
Koniecznie sprawdź: Giełda krypto z MiCA rozdaje użytkownikom 50 milionów euro. Pierwsza transza rozeszła się w dwa dni
Kolacja dla lobbystów
W kwietniu 2025 roku ogłoszono konkurs dla największych posiadaczy $TRUMP. Nagrodą była prywatna kolacja z prezydentem. 220 największych posiadaczy miało otrzymać zaproszenie na wydarzenie, a czołowa grupa inwestorów dodatkowy dostęp VIP.
ABC News relacjonowało, że w wydarzeniu uczestniczyli m.in. inwestorzy z zagranicy, a wśród osób widzianych na miejscu był Justin Sun, założyciel Trona. Według ABC inwestorzy „wpompowali dziesiątki milionów dolarów” w token, żeby dostać się na galę. Krytycy określali całe wydarzenie jako model „pay-for-play”, czyli płacenia za dostęp do najważniejszego człowieka w państwie.
World Liberty Financial
Najważniejszym elementem całej układanki nie jest jednak sam memecoin. Jest nim World Liberty Financial, projekt kryptowalutowy powiązany z Trumpem i jego rodziną.
Według Reuters Trump w swoim ujawnieniu finansowym za 2025 rok wykazał niemal 800 mln dolarów przychodu z World Liberty Financial. Reuters podawał też, że World Liberty sprzedało tokeny zarządzające o wartości 1,4 mld dolarów około 987 mln dolarów miało przypaść Trumpom, po uwzględnieniu 75-procentowego udziału rodziny Trumpów w przychodach z tokenów i kosztów.
Trump publicznie naciskał na bardziej przyjazne przepisy dla segmentu stablecoinów, a jednocześnie jego rodzinny projekt budował własny produkt z tej kategorii USD1. Reuters wprost stwierdził, że kryptowalutowe projekty Trumpa bezpośrednio korzystały na działaniach politycznych administracji.
Justin Sun, SEC i pytanie, którego nie da się pominąć
W tej historii regularnie powraca nazwisko Justina Suna. Był jednym z największych inwestorów World Liberty Financial. Reuters podawał, że wydał co najmniej 75 mln dolarów na tokeny $WLFI.
Jednocześnie Sun miał poważne problemy prawne. SEC oskarżała go m.in. o nielegalną sprzedaż kryptoaktywów, zawyżanie wolumenów i naruszenia przepisów. W lutym 2025 roku Reuters informował, że SEC oraz prawnicy Suna wspólnie zawnioskowali o wstrzymanie sprawy.
Zamożny inwestor wspiera projekt powiązany z rodziną prezydenta, a organ regulacyjny kierowany już w nowym politycznym klimacie zaczyna łagodzić postępowanie w jego sprawie.
Przeczytaj też: Życie po życiu, czyli działalność w branży krypto po 1 lipca 2026 roku
