Bitcoin i Ethereum rządzą kampanią wyborczą w USA. Tyle pieniędzy nie wydał jeszcze nikt!

Bitcoin i Ethereum rządzą kampanią wyborczą w USA. Tyle pieniędzy nie wydał jeszcze nikt!

Branża kryptowalut nie szczędzi środków finansowych, aby wywrzeć jak największy wpływ na zbliżające się wybory parlamentarne w Stanach Zjednoczonych.

Jak wynika z raportu przygotowanym przez niezależną organizację konsumencką Public Citizen, firmy powiązane z sektorem aktywów cyfrowychwydały już 189 mln USD na finansowanie kampanii wyborczych przed zaplanowanymi na listopad wyborami środka kadencji w Stanach Zjednoczonych. Kwota ta już teraz przewyższa łączne wydatki z poprzedniego cyklu wyborczego, co pokazuje rosnącą determinację kluczowych graczy na rynku kryptowalut.

Z dokumentu wynika, że ponad jedna trzecia wszystkich korporacyjnych funduszy przekazanych na tegoroczne kampanie i prawybory pochodzi bezpośrednio od podmiotów powiązanych z kryptowalutami, co stawia tę branżęna pozycji absolutnego lidera wydatków politycznych w Ameryce. Tym samym sektor ten wyprzedził tradycyjnych gigantów korporacyjnych, w tym koncerny paliwowe oraz wielkie instytucje finansowe, które dotychczas dominowały na waszyngtońskiej scenie lobbingowej.

Warto przypomnieć, że kryptowaluty stanowiły główne źródło finansowania wśród sponsorów korporacyjnych również podczas wyborów w 2024 roku, kiedy to zasiliły fundusze wyborcze kwotą 170 mln USD – wówczas większość wspieranych przez nie kandydatów do Kongresu zdołała wygrać swoje wyścigi o mandaty. Ogromne środki na cele polityczne przeznaczają również firmy z sektora sztucznej inteligencji, nowoczesnych technologii oraz internetowych zakładów bukmacherskich. Wszystkie te innowacyjne branże wydały wspólnie na tegoroczne kampanie już 294 mln USD, próbując zabezpieczyć swoje interesy przed nadchodzącym głosowaniem, w którym Amerykanie wybiorą cały skład Izby Reprezentantów oraz około jednej trzeciej składu Senatu.

Dyrektor do spraw badań w Public Citizen i zarazem główny autor raportu, Rick Claypool, zauważył, że pieniądze korporacyjne odgrywają obecnie większą rolę w wyborach niż kiedykolwiek wcześniej, a skala tego zjawiska stale się rozszerza. Zbieraniem i dystrybucją tych gigantycznych funduszy zajmują się specjalne komitety akcji politycznej, znane szerzej jako komitety PAC, które konsolidują wpłaty od poszczególnych darczyńców i przekazują je wybranym politykom lub przeznaczają na konkretne cele ideologiczne.

Nowa strategia lobbingowa gigantów cyfrowego świata

Głównymi filarami tego finansowego natarcia są cztery potężne organizacje, wśród których raport Public Citizen wymienia znany fundusz venture capital Andreessen Horowitz, firmę Ripple Labs, giełdę Coinbase oraz powiązaną z platformą Crypto com spółkę Foris DAX. Podmioty te skierowały miliony dolarów do komitetów nakierowanych na promowanie korzystnych dla biznesu rozwiązań prawnych.

Strategia ta opiera się w dużej mierze na tak zwanych super PAC, czyli komitetach, które na mocy amerykańskiego prawa mogą wydawać nieograniczone sumy pieniędzy na wspieranie lub zwalczanie poszczególnych polityków. Jednym z najpotężniejszych tego typu narzędzi jest komitet Fairshake, który w obecnym cyklu wyborczym zgromadził już 82 mln USD na wspieranie kandydatów deklarujących przychylność wobec innowacji technologicznych.

W sumie nie ma się czemu dziwić – szef giełdy Coinbase, Brian Armstrong, otwarcie pisał o potrzebie wspierania pro-kryptowalutowych polityków i zaangażowaniu kapitałowym giełdy w budowanie struktur politycznych. Gigantyczne wydatki z poprzednich lat zaczęły przynosić realne korzyści ustawodawcze w ubiegłym roku, gdy Kongres Stanów Zjednoczonych uchwalił przełomową ustawę ustanawiającą federalne ramy regulacyjne dla stablecoinów. Ustawa ta zdobyła szerokie poparcie ponadpartyjne zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie, udowadniając skuteczność kapitałowej ofensywy.

Obecnie cała branża, od posiadaczy aktywów takich jak Bitcoin po twórców projektów opartych o Ethereum, liczy na wprowadzenie kolejnych ułatwień prawnych. Kolejnym kluczowym celem jest przeforsowanie przepisów znanych jako ustawa Clarity Act, która ma wprowadzić jasne i przejrzyste reguły gry dla całego rynku kryptowalut w Ameryce. Przedsiębiorcy twierdzą, że nowe przepisy są absolutnie niezbędne do rozwiązania fundamentalnych problemów prawnych, z jakimi borykają się amerykańskie firmy technologiczne, oraz do zabezpieczenia przyszłości cyfrowych finansów w tym kraju.

Polityczne zmagania i niepewna przyszłość regulacji

Prace nad wspomnianą ustawą Clarity Act utknęły jednak w Senacie i obecnie nie ma żadnej pewności, czy dokument ten zostanie przyjęty przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. Sytuację komplikują prognozy analityków politycznych, według których Partia Demokratyczna ma duże szanse na przejęcie pełnej kontroli nad Izbą Reprezentantów. Jeśli Senat nie zdoła przegłosować tych przepisów jeszcze w tym roku, szanse na ich wejście w życie w przewidywalnej przyszłości drastycznie spadną.

Warto podkreślić, że wielu demokratycznych polityków sprzeciwia się projektowi w obecnym kształcie, argumentując, że nie zawiera on wystarczających zabezpieczeń przed nadużyciami finansowymi i nie zapobiega sytuacjom, w których amerykańscy urzędnicy państwowi mogliby osobiście czerpać zyski z przedsięwzięć kryptowalutowych. Sprawa ta budzi duże emocje zwłaszcza w kontekście administracji Donalda Trumpa, który podczas swoich kampanii wyborczych wielokrotnie zabiegał o wsparcie finansowe od społeczności kryptowalutowej, a jego rodzina zaangażowała się we własny projekt tokenowy.

Przeczytaj o tym, co dzieje się „za pięć dwunasta” – przed wejściem MiCA w życie:
Kolejny krypto gigant zdążył przed przepisami MiCA – dosłownie w ostatniej chwili!
oraz o inicjatywie, która ma chronić interesy pracowników przy jednoczesnym wspieraniu innowacji:
Takiej fali zwolnień nie widział świat. Giełdowi giganci i politycy łączą siły. Uda się?

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!