Szwajcaria chce być światową stolicą branży kryptowalut

153

Szwajcaria dużym graczem

Szwajcaria wyrasta na potentata w branży kryptowalut. 4 z 10 największych ICO odbyło się właśnie w tym kraju, najwięcej zresztą na Świecie, co jest widoczne na poniższej grafice. Znany jest również ośrodek Zug, jeden z najbardziej przyjaznych miast pod względem akceptowalności kryptowalut.

ICO Szwajcaria

Źródło: https://www.wsj.com/articles/switzerland-wants-to-be-the-world-capital-of-cryptocurrency-1524942058

Dlaczego odniesiono tu taki sukces?

Polityka Państwa dąży do stworzenia własnej „doliny krzemowej” dla którego bodźcem było kurczenie się sektora bankowego. Kanton Zug, liczący około 120 000 mieszkańców, stał się sercem szwajcarskiej Doliny Krypto. Jego populacja rosła w najszybszym tempie ze wszystkich szwajcarskich kantonów w 2017 roku, a stopa bezrobocia wynosi 2,3%, poniżej średniej 2,9% w Szwajcarii i 0,2 punktu procentowego niżej w stosunku do roku poprzedniego. Stawka podatku od przedsiębiorstw wynosi 14,6%. Matthias Michel, minister gospodarki w kantonie Zug, powiedział, że Krypto Dolina nie była wielkim planem. Zaczęło się to pięć lat temu, kiedy pionierzy platform typu blockchain, takich jak Monetas, zapuściły korzenie w Zug, przyciągnięte przez przyjazne dla biznesu środowisko. Inni poszli za tym i rozwinął się ekosystem. Od tamtego momentu dynamicznie rozwinęły się też turystyka biznesowa, zachęcona chociażby przez lokalny urząd i akceptację płatności Bitcoin’a. Pomimo tych zalet, są też i wady tego państwa. Pomimo wykwalifikowanej siły roboczej, krajowi brakuje kultury start-up’owej: jest coraz większe piętno związane z porażką w nowej firmie w Szwajcarii niż w Stanach Zjednoczonych. Wysokie koszty życia spowodują, że trudno jest zwiększyć skalę.

Nawet Szwajcarzy zaczynają dodawać trochę zamieszania do wyrażania swoich krypto-ambicji. Minister gospodarki Johann Schneider-Ammann, wywołał poruszenie, gdy kilka miesięcy temu nazwał Szwajcarię „Kryptonaród” a ostatnio wycofał się z tych słów, mówiąc w czwartek w Zug, że powinien nazwać Szwajcarię „Blockchain-naród”, czym zrobił ukłon w stronę technologii łańcuchów blokowych. Natomiast przedstawiciel szwajcarskiego banku UBS, Sergio Ermotti powiedzał:

„Z naszego punktu widzenia, dopóki nie będziemy w stanie prześledzić wszystkich tych transakcji i poddać ich surowym przepisom w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy, jest to ogromne ryzyko”

Czy uważacie, że taki postęp jest również możliwy w Polsce? Zapraszamy do dyskusji!

Komentarze