ETF na cenę spot Bitcoina. Realny termin?

4 561

Amerykańska Komisja ds. Giełd i Papierów Wartościowych w czerwcu kolejny raz odmówiła utworzenia spotowego ETFu, skupującego z rynku Bitcoiny w imieniu interesariuszy. Zdaniem firmy Grayscale, która jest największym posiadaczem BTC na świecie odblokowałoby to ok. 8 mld USD i oczywiście wpłynęło na wzrost ceny 'króla kryptowalut’. Grayscale odbyło nieformalne spotkanie z członkami SEC o czym donosił Cointelegraph, ostatecznie jednak firmie najwidocznie nie udało się przełamać bariery. Tymczasem społeczność crypto niecierpliwie czeka na przychylny krok regulatorów w stronę utworzenia takiego funduszu, mając nadzieję na odreagowanie rynku.

Tymczasem SEC zainteresowany jest wyłącznie ETFami futures na BTC, tworzenia tych spotowych regularnie odmawia. Odprawił z kwitkiem już wnioski ze strony zabiegających o to funduszy m.in. Fidelity, Valkyrie, Skybridge czy Wisdomtree. Do grona dołączył sam Grayscale, który zapowiedział wejście na drogę sądową z regulatorami. Czy firmie uda się przepchnąć regulacyjną ścianę?

Co wiemy?

Grayscale Investments chciało otrzymać od Amerykańsiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd zgodę na przekształcenie Grayscale Bitcoin Trust (GBTC) (największego na świecie funduszu skupującego Bitcoina) w notowany na giełdzie fundusz typu spot. Tymczasem decyzja prawna może trwać zdaniem Grayscale nawet 2 lata lub dłużej. Sytuację komentował m.in. Craig Salm, dyrektor prawny Grayscale:

„Nie możemy być pewni co do czasu, ale w oparciu o to, jak długo zazwyczaj trwają federalne spory sądowe – w tym briefingi, argumenty ustne i ostateczna decyzja sądu – może to zwykle trwać w dowolnym miejscu od dwunastu miesięcy do dwóch lat, ale może być krótszy lub dłuższy”

Nawet jeśli Grayscale przegra pozew na etapie apelacji wciąż pozostaną dwie szanse. Pierwsza to rozprawa 'en banc’ gdzie zamiast losowych sędziów cała ich grupa w D.C. Circuit musiałaby podjąć ostateczną decyzję. Kolejne rozwiązanie to odwołanie do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. To spowodowałoby de facto nową rozprawę z briefingami, petycjami, argumentami stron, przesłuchaniami. A to mogłoby potrwać dłużej… Grayscale alarmowało m.in. że fundusz GBTC notowany jest poniżej ceny 'godziwej’ i od początku 2021 handlował ze średnio 25% niżśzą ceną w stosunku do cen nabytych Bitcoinów. Konwersja do wersji ETF powinna więc zwiększyć wartość funduszu dla wszystkich jego udziałowców.

Średnie niedowartościowanie funduszu Grayscale Bitcoin Trust. Źródło: Grayscale Investments, LLC OTCQX (OTC Markets)

Podsumowanie

Przez co najmniej okres jednego roku nie warto spodziewać się w sprawie Bitcoinowego ETFu spot żadnych cudów, choć te jako takie mogą wystąpić. Regulatorzy podkreślili co prawda, że powodem odmowy nie jest daleko idący wniosek, że sam Bitcoin oraz stojąca za nim technologia są bezwartościowe jednak odkładanie w czasie 'wpuszczenia kryptowalut’ na finansowe salony z całą pewnością krótkoterminowo nie wspiera byków. Warto podkreślić, że całkowita kapitalizacja całego rynku crypto w chwili pisania artykułu wynosi ok. 1 biliona USD co w zestawieniu z kapitalizacją największych firm świata jak Apple czy Amazon stanowi bardzo niewiele. Tym bardziej gdy porównamy rozmiar kapitalizacji całego rynku akcyjnego. Tymczasem kryptowaluty wciąż zajmują niejednokrotnie czołowe miejsca w finansowej prasie i są obiektem analiz wszystkich największych funduszy inwestycyjnych co wskazuje rosnące prawdopodobieństwo zbudowania kolejnej bańki spekulacyjnej. W tej chwili pozostaje to oczywiście kwestią czasu. Podobnie jak taką kwestią pozostaje czy będzie to bańka budowana ponownie na 'glinianych nogach’ czy może na twardych fundamentach, które z pewnością wyznaczyłaby budowa giełdowych funduszy skupujących kryptowaluty z rynku. Tymczasem część analityków uważa, że ETF na futures Ethereum może zostać dopuszczony do obrotu jeszcze przed ETFem spot na Bitcoina.

Komentarze