Czy giełdy kryptograficzne są bezpieczne ?

7 967

Czy giełdy kryptograficzne nie wdrażające procedur KYC są tak bezpieczne, jak ich odpowiedniki stosujące KYC?

Większość giełd kryptograficznych rozpoczęła wdrażanie procedur związanych z KYC (poznaj swojego klienta) lecz inwestorzy nadal mają możliwość wyboru giełd kryptograficznych, które promują większą anonimowość, nie narzucając KYC.

Wielu postrzega wdrażanie narzędzi Know Your Customer (KYC) w kryptografii jako środek odstraszający od standardu Bitcoin (BTC), który głównie promował anonimowe transakcje peer-to-peer. Jednak organy regulacyjne nadal promują wdrożenia KYC i przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) jako środków zapewniających bezpieczeństwo inwestorów i ochronę przed oszustwami finansowymi.

Podczas gdy większość giełd kryptograficznych zaczęła wdrażać zalecenia regulacyjne, aby pozostać w czołówce adopcji kryptowalut w głównym nurcie, inwestorzy nadal mają możliwość wyboru giełd kryptograficznych, które promują większą anonimowość, nie narzucając procesów KYC. Ale czy wybór tego drugiego z punktu widzenia inwestora oznacza kompromis w kwestii bezpieczeństwa?

Kwestia zaufania

W większości przypadków anonimowość działa w obie strony. Właściciele giełd kryptograficznych prowadzących operacje niezgodne z KYC często decydują się pozostać anonimowi, aby uniknąć kontroli prawnej. W efekcie inwestorzy muszą mieć duże zaufanie do osób odpowiedzialnych za prowadzenie giełdy.

Z drugiej strony zdecentralizowane giełdy, takie jak dYdX, wykorzystują protokoły „bez zaufania” do tworzenia platformy transakcyjnej kontrolowanej przez społeczność. To z kolei wzbudza zaufanie inwestorów pomimo braku mandatu KYC na platformie.

Dlatego monitorowanie historii platformy i osób ją prowadzących staje się najważniejsze podczas handlu na platformach innych niż te, które stosują KYC.

Blockchain pamięta na zawsze

Podczas gdy wypowiedzi popierające tradycyjne finanse przedstawiają krypto jako narzędzie prania pieniędzy liczba nielegalnych transakcji kryptowalutowych konsekwentnie spada z roku na rok. Pomimo łatwości korzystania z kryptowalut bez weryfikacji KYC, badanie Chainalysis potwierdziło, że tylko 0,15% wszystkich transakcji kryptograficznych w 2021 r. było powiązanych z nielegalnymi działaniami.

Co więcej, niezmienne zapisy łańcucha bloków umożliwiają władzom odnalezienie właścicieli transakcji, dodatkowo odstraszając przestępców od wykorzystywania kryptowalut – zarówno platform KYC, jak i platform innych niż KYC – do finansowania swoich praktyk.

Trwały charakter blockchain umożliwił władzom na całym świecie ściganie oszustów i osób zacierających przestępstwa, które popełnili wiele lat temu.

Choć blockchain rzeczywiście zapamięta całą historię to należy pamiętać, że zostały wypracowane wyrafinowane sposoby prowadzenia niedozwolonych transakcji. Należą do nich zmowy uczestników rynku w celu dokonywania „pomp and dump”, dokonywania zrzutów za pomocą pożyczonych tokenów pod pretekstem, zmowy giełd i animatorów rynku. To tylko kilka sposobów na zwiększenie zysków. Najciekawszym sposobem jest zorganizowana sprzedaż nieistniejących tokenów w celu ich odkupienia po niższej cenie i o tym napiszę w najbliższym czasie.

Nie twoje klucze, nie twoje monety

Jedną z największych obaw podczas pracy z giełdami kryptograficznymi jest brak kontroli nad aktywami. Kryptowaluty przechowywane na giełdach kryptowalut oznaczają przekazanie na giełdę kluczy prywatnych.

Korzystanie z niesprawdzonych giełd kryptograficznych, które nie spełniają wymagań KYC, naraża inwestorów na ryzyko trwałej utraty środków. Podczas gdy oba rodzaje giełd – zgodne i niezgodne z KYC – wymagają od inwestorów przekazania swoich aktywów kryptograficznych stronom trzecim, giełdy zgodne z KYC wzbudzają większe zaufanie wśród inwestorów i organów regulacyjnych.

Odpowiedź na pytanie „Czy giełdy kryptograficzne non-KYC są bezpieczne?” polega na zrozumieniu wyżej wymienionych niuansów. KYC czy nie, inwestorzy kryptowalutowi pozostają równie narażeni na ryzyko związane z czynnikami zewnętrznymi, takimi jak intencje właściciela i podejrzane praktyki biznesowe, a także nie otrzymują wsparcia ze strony rządu.

Ponadto inwestowanie na giełdzie innej niż KYC wiąże się z ograniczeniami wartości handlowej, dostępnych tokenów i innych usług oferowanych przez dostawcę.

W kwestii bezpieczeństwa na rynku kryptograficznym nie należy stosować kompromisów. Rynek ten jest słabo regulowany i nie podlega żadnej bezpośredniej kontroli organów regulacyjnych na tyle silnych i kompetentnych aby odzyskać i przekazać właścicielowi utracone tokeny albo środki fiat.

Początek bieżącego i jeszcze świeża historia Do Kwona i jego produktów namacalnie pokazuje jak przemyślane mogą być techniki wyciągnięcia pieniędzy od inwestorów. A na samym końcu jak trudne jest udowodnienie złych intencji pomysłodawcom i twórcom projektu.

Brak należytej kontroli oraz same przeciągające zapowiedzi wprowadzenia niezbędnych regulacji jest w równoznaczna z informacją, że jeszcze nie jedna afera będzie miała miejsce. Regulacje zostaną wprowadzone jak jakaś strona przesadzi z kradzieżami.

Sama przestrzeń musi sobie radzić z tym problemem aby ochronić najważniejsze instytucje.

A inwestorzy powinni zdawać sobie sprawę z istniejących zagrożeń instytucjonalnych i prawnych.

W razie upadku giełdy kryptograficznej szanse na odzyskanie środków są marne.

Stosowanie zasady ograniczonego zaufania, dywersyfikacji giełd, przechowywania tokenów w bezpiecznych portfelach i ciągłe monitorowanie sytuacji giełd wydaje się sprytnym pomysłem, gdy chcemy uniknąć problemów do czasu gdy bezpieczeństwo na rynku kryptograficznym będzie na przyzwoitym poziomie.

Może Cię zainteresuje:

Komentarze