Z ostatniej chwili: Bitcoin po 63 tys. USD! Dlaczego kurs BTC spada i czy jest szansa na odbicie?
Bitcoin spadł dzisiaj w nocy w okolice 63 tys. dolarów. Jeszcze kilka miesięcy temu kryptowaluta była wyceniana ponad dwukrotnie wyżej, tymczasem aktualnie znajdujemy się już sporo poniżej mocnej linii wsparcia w rejonie maksimów z ostatniego cyklu. Tylko w ciągu ostatniej doby kurs BTC osunął się o blisko 5 proc, przy wyraźnym trendzie spadkowym. Dlaczego Bitcoin marnieje w oczach i czy jest wkrótce szansa na odbicie?
Dlaczego Bitcoin spada? Powodów jest kilka
Bezpośrednim impulsem do wyprzedaży była zapowiedź podniesienia globalnych ceł do 15 proc. przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donald Trumpa. Informacja ta natychmiast przełożyła się na ogólnorynkowy wzrost awersji do ryzyka, za wyjątkiem tzw. „bezpiecznych przystani” takich jak fizyczne złoto. Inwestorzy zaczęli ograniczać ekspozycję na aktywa uznawane za bardziej zmienne, do których wciąż zaliczany jest Bitcoin (i w szczególności altcoiny). Rynek kryptowalut zareagował gwałtownie – w ciągu 24 godzin zlikwidowano pozycje o łącznej wartości ponad 600 mln dolarów, z czego zdecydowana większość dotyczyła zakładów na wzrosty.
Kurs Bitcoina (BTC), źródło: Google SCRB [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]
Eksperci podkreślają jednak, że obecna przecena nie jest efektem jednego nagłówka. Jeff Mei, dyrektor operacyjny globalnej firmy technologii blockchain BTSE, zwraca uwagę, że groźba eskalacji wojen handlowych skłania inwestorów do wyprzedaży aktywów cyfrowych w obawie przed głębszym spowolnieniem gospodarczym. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie i zwiększona obecność wojskowa USA w regionie, co rodzi obawy o zakłócenia w handlu międzynarodowym (wojna z Iranem?) i wzrosty cen surowców.
Na tym jednak lista powodów się nie kończy. Coraz częściej wskazuje się na słabą płynność rynku kryptowalut w porównaniu z ubiegłym rokiem. Mniejszy napływ świeżego kapitału sprawia, że nawet umiarkowane zlecenia sprzedaży mogą wywoływać gwałtowne ruchy cenowe. Do tego dochodzi spadek zaufania inwestorów po długim okresie bessy – od październikowego szczytu kurs Bitcoina stracił już ponad 47 proc., a od początku roku około jednej czwartej wartości.
Istotnym czynnikiem jest również sytuacja makroekonomiczna. Utrzymujące się nadal stosunkowo stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych sprawiają, że kapitał chętniej płynie do bezpieczniejszych instrumentów, takich jak obligacje skarbowe, kosztem bardziej ryzykownych inwestycji. Dodatkowo zbliżające się wybory w USA zwiększają niepewność co do przyszłej polityki gospodarczej i regulacyjnej, co szczególnie mocno odbija się na rynku kryptowalut, wciąż wrażliwym na zmiany otoczenia instytucjonalnego.
BTC po 50 tysięcy dolarów?
Markus Thielen, dyrektor badań w 10x Research, ocenia, że obecna sytuacja przypomina klasyczną fazę rynku niedźwiedzia, charakteryzującą się niskimi obrotami i brakiem wyraźnych sygnałów odbicia. Jego zdaniem, dopóki nie pojawi się wyraźny wzrost wolumenu i poprawa nastrojów, ryzyko dalszego spadku – nawet w kierunku 50 tys. dolarów – pozostaje realne.
Odpowiadając na pytanie zadane na wstępie- jest większe prawdopodobieństwo że spadki cen kryptowalut będą kontynuowane aniżeli scenariusz odwrotny. Jak mówi stare giełdowe porzekadło: „trend is your friend”.
