Ogromna sensacja na BLAST Rotterdam – Spirit wraca do domu!
No i poznaliśmy ostateczne rozstrzygnięcia w fazie grupowej BLAST Open Rotterdam 2026. Wiemy już, że w fazie play-off nie wystąpią FURIA i Team Spirit!
W poniedziałek byliśmy świadkami ostatniego dnia fazy grupowej podczas BLAST Open Rotterdam 2026. Rozegrane zostały cztery spotkania, które miały ostatecznie wyłonić zestaw sześciu drużyn, które awansują do fazy Play-Off turnieju.
Relację z niedzielnych meczów na BLAST Open Rotterdam 2026 znajdziecie w tym artykule.
Dzień rozpoczęliśmy od spotkania pomiędzy dwoma zespołami, które już były pewne awansu do play-offów, jednak trzeba było jeszcze wyłonić, kto awansuje do półfinału, a kto zacznie zmagania w arenie od 1/4 finału. I choć zestawienie tych dwóch zespołów wskazywało na ciekawy i wyrównany pojedynek, to szybko się okazało, że dużej historii w tym meczu nie było. Natus Vincere bez większych problemów okazało się znacznie lepsze od tureckiej formacji i zwycięstwem 2:0 zagwarantowało sobie awans do półfinału turnieju.
Falcons wyrzuca FURIA z turnieju!
Na szczęście kolejne spotkanie pomiędzy Team Falcons i FURIA przyniosło nam znacznie więcej emocji. Już pierwsza mapa, Mirage, była niezwykle wyrównana i zakończyła się naprawdę minimalnym zwycięstwem Falcons 13:11. Dust 2 nie okazał się nudniejszy i tam otrzymaliśmy dogrywkę, dzięki której FURIA doprowadziła do trzeciej mapy, wygrywając 16:13. Wszystko miało rozstrzygnąć się na Nuke, który a jakże by inaczej, również był na żyletki, lecz finalnie to M0nesy i spółka wyszarpali zwycięstwo 13:10 i to oni awansowali do play-offów, podczas gdy FURIA pożegnała się z turniejem.
Zywoo z akcją roku
Trzecim meczem tego dnia był pojedynek pomiędzy Team Vitality i PARIVISION, w którym rosyjska formacja poszukiwała rewanżu za finał PGL Cluj Napoca 2026, który Vitality wygrało 3:0. Jednak i tym razem Jame i spółka nie byli w stanie powstrzymać Zywoo, który po raz kolejny okazał się ich katem i zaprowadził Vitality do zwycięstwa 2:0. Na drugiej mapie francuski snajper popisał się niesamowitym clutchem w sytuacji jeden na pięciu, który możecie zobaczyć poniżej:
Spirit sensacyjnie odpada z turnieju!
Na koniec dnia doczekaliśmy się w końcu dużej niespodzianki. Team Spirit mierzyło się z The Mongolz i choć to rosyjska ekipa była faworytem tego meczu, to cobrazera i spółka dali z siebie absolutnie wszystko i pokazali, że dalej są w ścisłej czołówce sceny CS2. The Mongolz nie tylko pokonali Team Spirit, ale zrobili to nawet bez utraty mapy, co zasługuje na naprawdę duże wyróżnienie. Natomiast odpadnięcie Spirit z turnieju jest jeszcze większą niespodzianką niż wcześniejsze odpadnięcie MOUZ.
Teraz czekają nas trzy dni przerwy przed kolejnymi meczami na BLAST Rotterdam. W piątek czekają nas ćwierćfinały, w których Aurora podejmie The Mongolz, a Falcons zmierzą się z PARIVISION. Pełną drabinkę możecie zobaczyć na poniższej grafice od organizatorów turnieju.
