Kochalski wpuścił sześć bramek, a i tak był bohaterem Karabachu w meczu z Newcastle
Fot. PZPN

Kochalski wpuścił sześć bramek, a i tak był bohaterem Karabachu w meczu z Newcastle

Kizo

To był prawdziwy pogrom! Mateusz Kochalski i jego Karabach Agdam dostali prawdziwą lekcję futbolu od Newcastle, które wpakowało im aż sześć bramek.

Po niezwykle emocjonującym wtorku z Ligą Mistrzów, środę rozpoczęliśmy od starcia Dawida z Goliatem. Karabach Agdam, prawdziwa sensacja tych rozgrywek, na własnym stadionie mierzył się z angielskim Newcastle United. W bramce gospodarzy stanął Mateusz Kochalski, który mał dzisiaj bardzo ciężkie zadanie – powstrzymać atak Newcastle.

Kochalski robił co mógł

Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla Karabachu, bowiem już w trzeciej minucie do siatki trafił Anthony Gordon, który wykorzystał podanie Dana Burna i wyprowadził Newcastle na prowadzenie. Sroki szybko mogły podwyższyć prowadzenie, ale po interwencji Kochalskiego piłka wyszła na rzut rożny. Po małym zamieszaniu w polu karnym, piłka dotarła na głowę Malicka Thiaw i niemiecki obrońca podwyższył prowadzenie Newcastle na 2:0. Sroki atakowały dalej, ale Mateusz Kochalski był świetnie dysponowany i do 33 minuty wybronił aż trzy groźne strzały zespołu z Anglii.

W 32 minucie sędzia dopatrzył się zagrania ręką jednego z obrońców azerskiej drużyny i podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Anthony Gordon, który potężnym strzałem, który przełamał ręce Kochalskiego podwyższył prowadzenie Newcastle. Dwanaście minut później ponownie byliśmy świadkami fatalnego zachowania w obronie Karabachu i tym razem Mateusz Kochalski musiał ratować się faulem, za który został podyktowany kolejny rzut karny. Do piłki ponownie podszedł Gordon i znowu pewnie podwyższył prowadzenie, trafiając po raz czwarty w tym spotkaniu.

Karabach zdołał strzelić gola honorowego, ale szans na awans nie ma

Po przerwie Karabach starał się o bramkę honorową i szybko udało im się ją zdobyć. Cafarquliyev uderzył z ostrego kąta, czym zmylił Nicka Pope’a i choć arbiter odgwizdał spalonego, to po analizie VAR bramka jednak została uznana. Gospodarze mieli jeszcze swoje okazje do strzelenia gola, ale w końcu to Newcastle trafiło po raz szósty. Po uderzeniu Jcoba Murphy’ego piłka odbiła się od głowy jednego z zawodników Karabachu, czym zmyliła Mateusza Kochalskiego i wpadła do siatki. Do końca spotkania już więcej bramek nie padło i Newcastle może cieszyć się z wygranej 6:1, która raczej przesądza już kwestię awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Mimo porażki 1:6, Mateusz Kochalski z pewnością ma powody do zadowolenia. Reprezentant Polski według portalu Sofascore był najlepszym zawodnikiem Karabachu, notując ocenę 7.0. Polak wybronił aż osiem strzałów, zdecydowanie pomagając w uniknięciu jeszcze wyższej porażki.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!