Klub kupiony po pijaku napisał historię FA Cup. Macclesfield dokonało niemożliwego

Klub kupiony po pijaku napisał historię FA Cup. Macclesfield dokonało niemożliwego

Kizo

Los bywa przewrotny. Jeszcze kilka lat temu klub Macclesfield FC praktycznie nie istniał. Był bankrutem, stadion Moss Rose widniał w ogłoszeniu na Rightmove, a lokalna społeczność szykowała się na najgorsze. Dziś to już przeszłość. Szóstoligowe Macclesfield właśnie wyrzuciło z FA Cup obrońcę trofeum – Crystal Palace – wygrywając 2:1 i sprawiając jedną z największych sensacji w historii rozgrywek.

Macclesfield FC – klub z ogłoszenia, cud z boiska

Po końcowym gwizdku murawa zamieniła się w jedno wielkie święto. Kibice wbiegli na boisko, piłkarze znikali w tłumie, a emocje sięgały zenitu. Trudno się dziwić. To klub, który w 2020 roku został wyrzucony z National League na kilka dni przed startem sezonu. Co to oznaczało? Że formalnie przestaje istnieć.

Człowiekiem, który go uratował, był Rob Smethurst. Przedsiębiorca, który pieniędzy dorobił się w branży motoryzacyjnej. Jak sam przyznał po historycznym meczu z Palace, zakup przez niego klubu do dziś brzmi jak absurd.

– Kupiłem klub z Rightmove (największy brytyjski pośrednik nieruchomości – red.) po czterech dniach picia na Ibizie i szczerze mówiąc, niewiele z tego pamiętam. A dziś? To są sceny jak ze snu – mówił w rozmowie z TNT Sports.

Smethurst nie ukrywał wzruszenia, widząc fanów świętujących razem z drużyną. – Nigdy w życiu nie przypuszczałem, że coś takiego może się wydarzyć. Myślałem, że dostaniemy sześć albo siedem goli. A piłkarze byli niesamowici – dodał.

Macclesfield przeszło drogę, która w dzisiejszym nowoczesnym futbolu wydaje się niemożliwa. Od likwidacji, przez odbudowę struktur, awans na szósty poziom rozgrywkowy, aż po zwycięstwo nad zespołem z Premier League. Smethurst przyznaje, że na początku nie miał pojęcia o prowadzeniu klubu piłkarskiego. O pomoc zwrócił się do Robbie Savage’a. Byłego reprezentanta Walii, który początkowo nazwał ten pomysł „najbardziej absurdalnym w historii”.

Ibiza, losowanie i marzenia

Dziś Savage jest jedną z twarzy projektu, a Macclesfield stało się symbolem romantycznej strony futbolu. Tej, która wciąż – mimo wszechobecnych pieniędzy – naprawdę potrafi zaskoczyć. W nagrodę właściciel zapowiedział… wyjazd do Ibizy dla całego zespołu. – Chyba już zaplanowałem ten wyjazd z chłopakami – rzucił z uśmiechem.

Losowanie czwartej rundy FA Cup odbędzie się 12 stycznia. Niezależnie od tego, kogo trafią „The Silkmen”, jedno jest pewne: Macclesfield już wygrało coś znacznie większego niż mecz piłki nożnej.



Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!