Hattrick Mazurka nie wystarczył, Jagiellonia odpada po dogrywce z Fiorentiną
Co to był za mecz drużyny Adriana Siemieńca! Jagiellonia pokonała 4:2 Fiorentine w rewanżowym meczu rundy play-off Ligi Konferencji. Niestety, nie wystarczyło to do awansu do kolejnej rundy.
Przed rewanżowym starciem rundy ply-off Ligi Konferencji Europy mało kto dawał Jadze szanse na awans. Zespół Adriana Siemieńca przegrał w Białymstoku 0:3 i do Florencji wydawało się, że jadą by co najwyżej powalczyć o jak najmniejszy wymiar kary. Szybko jednak okazało się, że Jaga tanio skóry nie sprzeda – już w 23 minucie do bramki trafił Bartosz Mazurek, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Do odrobienia pozostały dwie bramki i prawie 70 minut. Tuż przed przerwą, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, golkiper gospodarzy obronił strzał Mazurka, ale przy dobitce nie miał już żadnych szans i Jagiellonia na przerwę zeszła z dwubramkowym prowadzeniem.
Hattrick Mazurka dał Jagielloni dogrywkę
Po zmianie stron Jagiellonia ruszyła ponownie do ataku i efekty widzieliśmy już w 49 minucie. Ponownie piłka trafiła do Mazurka, który dzisiaj się nie mylił i po raz trzeci trafił do siatki, wyrównując stan rywalizacji w dwumeczu. Kolejne minuty to były ataki Fiorentiny, które jednak nie przynosiły większego zagrożenia pod bramką Sławomira Abramowicza. Najbliżej bramki Włosi byli w 71 minucie, jednak po strzale Fagioliego piłka poszybowała nad poprzeczką bramki Jagiellonii. Do końca regulaminowego czasu nie padła już żadna bramka, więc czekała nas dogrywka.
Fiorentina lepsza w dogrywce, Jagiellonia odpada z LKE
W dogrywce od początku widać było przewagę zespołu z Florencji. Dwa razy uderzał Moise Kean, ale jego pierwsza próba została zablokowana przez obronę, a przy drugiej udanie interweniował Abramowicz. Na bramkę uderzał także Ndour, ale po jego próbie również piłka poleciała kilka metrów nad bramką Jagiellonii. Do końca pierwszej części dogrywki żaden gol nie padł i na krótką przerwę zawodnicy schodzili przy wyniku 3:0 dla Jagi.
Druga część dogrywki zaczęła się dla Jagi najgorzej jak tylko mogli sobie to wymarzyć zawodnicy Siemieńca. W 107 minucie do siatki trafił Fagioli i po jego bramce to Fiorentina na tamten moment była w kolejnej rundzie. Jaga rzuciła się do ataku, co wykorzystała Fiorentina i chwilę później Moise Kean trafił na 2:3, co wydawało się, że zamknie kwestię awansu. Jaga nie złożyła jednak broni i chwilę później do siatki trafił Jesus Imaz, przedłużając nadzieje Białostoczan na awans. W 120 minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Vital i w rezultacie wyleciał z boiska. To utrudniło i tak już bardzo trudne zadanie Jadze, która finalnie żegna się z rozgrywkami Ligi Konferencji.
