Barcelona oddała lidera Realowi! „Gdyby nie bramkarz, byłaby kompromitacja”. Jak Lewandowski?
Barcelona nieoczekiwanie przegrała z Gironą na Montilivi (1:2) i straciła pozycję lidera LaLiga. Real Madryt obejmuje prowadzenie z dwoma punktami przewagi, a Blaugrana notuje drugą porażkę z rzędu. Tyle suche fakty. W relacjach „Marki” jest coś więcej – dwa obrazy tego samego wieczoru.
Girona wraca, Barca traci lidera. Real Madryt korzysta
Z jednej strony Girona, która odwraca wynik po golu Cubarsí’ego trafieniami Lemara i Fran Beltrána. Z drugiej – Joan García, który według Luisa Rojo „uratował Barcelonę przed kolejną kompromitacją”.
„To, co zrobił w poniedziałek, było do zdjęcia czapek z głów. Gdyby nie on, upokorzenie z Metropolitano byłoby niczym w porównaniu z tym, co mogło się wydarzyć.”
Rojo nie ma wątpliwości: bramkarz był najlepszym piłkarzem Barcelony. Trzy stuprocentowe sytuacje wyjęte Varnatowi, interwencje przeciwko Joelowi i Bryanowi Gilowi, kolejne pojedynki jeden na jeden. W dwóch golach nie miał szans. „Barcelona ma znakomitego bramkarza, choć tym razem nawet on nie mógł zatrzymać utraty punktów.”
I to zdanie najlepiej podsumowuje mecz.
Słupki, karny i zmarnowana szansa
Fernando Carnerero w swojej relacji przypomina, że mecz mógł zostać zamknięty jeszcze przed przerwą. Najpierw Raphinha trafia w słupek. Chwilę później Dani Olmo wywalcza rzut karny. Do piłki podchodzi Lamine Yamal i trafia w słupek.
Swoją drogą, to już 32. słupek Barcelony w 38 oficjalnych meczach sezonu. Carnerero pisze wprost: „Brakowało tylko gola”. Obie drużyny na niego zasługiwały. Po przerwie Cubarsi wyprowadza Barcelonę na prowadzenie efektowną główką. „Podpisałby się pod tym sam Lewandowski” – zauważa autor. Ale radość trwa dwie minuty. Lemar wyrównuje po podaniu Varnata. W końcówce Fran Beltrán strzela na 2:1.
Lewandowski w tle, Real na czele
Robert Lewandowski nie rozpoczął meczu w podstawowym składzie. Hansi Flick ponownie postawił na Ferrana Torresa jako „dziewiątkę”. Polak pojawił się dopiero w końcówce, gdy Girona była już napędzona remisem. W relacji Carnerero nazwisko Lewandowskiego pada głównie w kontekście porównania do gola Cubarsí’ego. Symboliczne.
W momencie, gdy ważył się los lidera, to Lamine Yamal miał piłkę meczową na 1:2. To on wcześniej nie wykorzystał rzutu karnego. A Real Madryt? Korzysta. Barcelona oddaje fotel lidera, który utrzymywała od 14. kolejki. Girona zagrała swój wielki mecz. Barca ma bramkarza w wielkiej formie. Ma talent. Ma statystyki, ale… nie ma lidera.
