0,07 sekundy od olimpijskiego medalu dla Polski! Żurek o włos od podium

0,07 sekundy od olimpijskiego medalu dla Polski! Żurek o włos od podium

Kizo

Damian Żurek zajął czwarte miejsce w biegu na 1000 metrów podczas zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan–Cortina 2026. Do miejsca na podium zabrakło mu zaledwie 0,07 sekundy. To była pierwsza z dwóch indywidualnych szans Polaka na medal w tej imprezie.

Stolz z rekordem, Żurek tuż za podium. Zabrakło… 0,07 sekundy

Mrugnięcie okiem trwa średnio około 0,3 sekundy. Uderzenie serca? Niecałą sekundę. 0,07 sekundy? To moment krótszy niż błysk flesza. I właśnie tyle zabrakło Damianowi Żurkowi do olimpijskiego medalu na 1000 metrów.

26-letni panczenista typowany był jako jeden z kandydatów do medalu. Nic dziwnego, bo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na tym dystansie był w tym sezonie drugi. Ustępował jedynie Amerykaninowi Jordanowi Stolzowi, który od miesięcy jest hegemonem.

W środowych zawodach wystartowało 30 zawodników. Żurek pojechał w ostatniej, piętnastej parze razem z Estończykiem Martenem Liivem. Przed jego startem było już jasne, że walka o medale rozstrzygnie się między Stolzem, Holendrem Jenning de Boo oraz Chińczykiem Zhongyan Ning.

Stolz potwierdził klasę. Wygrał z czasem 1:06,28, ustanawiając rekord olimpijski. De Boo uzyskał 1:06,78 i został sklasyfikowany na drugim miejscu. Trzeci wynik należał do Ninga.

Żurek rozpoczął bieg bardzo dynamicznie i przez znaczną część dystansu utrzymywał tempo pozwalające myśleć o podium. Ostatecznie na mecie osiągnął czas 1:07,41, co dało mu czwarte miejsce. Do brązowego medalu zabrakło 0,07 sekundy. Pozostali reprezentanci Polski – Marek Kania i Piotr Michalski – zajęli odpowiednio 23. i 25. miejsce. Igrzyska w Mediolanie są dla niego drugimi w karierze; cztery lata temu w Pekinie na 1000 metrów był 13.

Druga szansa już w sobotę

Polak będzie miał jeszcze jedną okazję do walki o medal. W sobotę wystartuje na 500 metrów – dystansie, który uchodzi za jego najmocniejszy. W trwającym sezonie dwukrotnie wyprzedzał na nim Stolza, bijąc przy okazji rekord toru w Inzell.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.