ZEA wstrzymują finansowanie nauki w UK – obawiając się islamizacji i radykalizacji swoich studentów

ZEA wstrzymują finansowanie nauki w UK – obawiając się islamizacji i radykalizacji swoich studentów

Zjednoczone Emiraty Arabskie podjęły decyzję o wykreśleniu Wielkiej Brytanii z listy krajów objętych swym programem dofinansowania edukacji, w ramach którego emiraccy obywatele mogą studiować na zagranicznych uczelniach na koszt państwa. Powodem tej decyzji, podjętej przez arabskie (!) państwo, jest obawa przed radykalną islamistyczną indoktrynacją, jaka grozić ma studentom z ZEA na brytyjskich uniwersytetach – a do walki z którą Emiraty wydają się podchodzić znacznie poważniej niż rząd brytyjski.

ZEA uznały brytyjskie kampusy za miejsca, gdzie promowane są idee ekstremistyczne. Władze w Abu Zabi wskazują na działalność organizacji powiązanych z Bractwem Muzułmańskim – zakazanym i z całą surowością zwalczanym w Emiratach, jednak w Wielkiej Brytanii działającym zupełnie otwarcie – które ich zdaniem głęboko przeniknęły do brytyjskiego środowiska akademickiego, a nawet częściowo politycznego (zwłaszcza władz lokalnych w dzielnicach zamieszkałych przez imigrantów).

To z kolei prowadzi do oskarżeń o tolerowanie islamistycznego fundamentalizmu oraz rozwydrzenia środowisk muzułmańskich imigrantów, traktowanych przez kolejne brytyjskie rządy z rewerencją i pokorą, które dla coraz większej ilości rodowitych Brytyjczyków są rażące i skandaliczne. Skądinąd za wyrażanie takich opinii mieszkańcom Wielkiej Brytanii częstokroć grożą dziś gorsze represje prawne ze strony brytyjskiego państwa niż za agitację dżihadystyczną lub pochwalanie islamizmu.

ZEA bardziej europejskie od Anglii…?

To radykalnie kontrastuje z sytuacją w znanych z twardej polityki antyterrorystycznej Emiratach. Emirackie władze formalnie uznały już osiem brytyjskich organizacji pozarządowych, instytucji edukacyjnych oraz firm za podmioty terrorystyczne powiązane z islamizmem. Teraz dochodzą ograniczenia stypendialne. Miało to już doprowadzić do spadku liczby wiz studenckich z ZEA o 27 proc. i ogranicza wpływy finansowe, które niegdyś renomowane brytyjskie uczelnie czerpały z bogatych państw Zatoki Perskiej.

Jeśli to wszystko to nie jest tzw. koniec świata, to być może będzie nim następna wiadomość. Taka mianowicie, że w chwili, gdy z listy uczelni kwalifikujących się w ZEA do stypendiów wylatują uczelnie brytyjskie, jednocześnie pojawiły się na niej te izraelskie. Które cieszą się obiektywnie wysoką opinia, zwłaszcza w zakresie nauk ścisłych i technicznych, zaś ryzyko indoktrynacji islamistycznej jest tam żadne. Jak to świadczy o stanie współczesnej Wielkiej Brytanii – najpewniej nie trzeba dodawać.

Być może podsumowaniem stanu tej ostatniej będzie inna, pozornie niezwiązana informacja. Otóż radykalnie lewicowy rząd premiera Keira Starmera niedawno zablokował przyjęcie przepisów, które penalizowałyby małżeństwa między kuzynami. Związki pomiędzy bliskimi krewnymi nie bez powodu są przedmiotem potępienia w większości krajów świata. Zarazem są jednak także popularne pośród – cóż za zaskoczenie – muzułmańskich imigrantów. A sprzeciwić się tej grupie premier wyraźnie nie potrafi.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!