Wpadka serwera zdemaskowała sieć szarych przepływów finansowych wartych 90 mld
Przez niefrasobliwą konfigurację prywatnego serwera pocztowego (mx.phoenixtrading.ltd) odkryto sieć 48 pozornie niezależnych spółek, za sprawą których od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę rosyjska ropa naftowa o wartości minimum 90 mld dolarów trafiła, omijając sankcje, na zagraniczne rynki. Wszystkie te podmioty – mimo różnych adresów rejestracji i pozorów odrębności – korzystały z tego samego zaplecza teleinformatycznego, co przyczyniło się do ujawnienia tego, że w rzeczywistości tworzyły one jedną sieć.
Schemat wpisuje się w szerszy model obejścia sankcji na sektor surowcowy Federacji Rosyjskiej. Ropa naftowa, pochodząca głównie od kontrolowanego przez Kreml koncernu Rosnieft, była kierowana przez krótko istniejące podmioty (często funkcjonujące zaledwie sześć miesięcy), a następnie sprzedawana dalej, najczęściej do odbiorców w Indiach i innych krajach Azji. Zastosowanie firm-słupów oraz wielokrotne zmiany własności ładunku pozwalało ukryć pierwotne źródło surowca i ostateczną cenę transakcji, utrudniając identyfikację podmiotów objętych restrykcjami.
Sieć funkcjonowała równolegle do tzw. Floty Cieni – grona starych, wyeksploatowanych tankowców pływających „po ciemku”, tj. z wyłączonymi transponderami, nieustannie zmieniających bandery i trasy, by ominąć limity cenowe G7 oraz zakazy ubezpieczania i finansowania rosyjskiego transportu morskiego. O skali zjawiska świadczy nie tylko oszacowana wartość przepływu (90 mld dol.), lecz także liczba domen internetowych (442), których rejestracje wskazywały na ten sam serwer pocztowy – klasyczny wskaźnik wspólnego back-office’u.
Taka piękna wpadka
Incydent wskazuje, że mimo ponad czterech lat sankcji ze strony krajów zachodnich, rosyjska ropa naftowa nadal szerokim strumieniem płynie na eksport. Mechanizmy maskowania pochodzenia surowca osiągnęły poziom industrializacji, w którym element ludzki (błąd IT) okazuje się słabszym ogniwem niż sama konstrukcja systemu. Dla unijnych i amerykańskich regulatorów przypadek ten stanowi zarazem okazję i wyzwanie: okazja – bo daje konkretny trop do sankcji indywidualnych; wyzwanie – bo pokazuje, jak szybko nowe podmioty mogą zastąpić te właśnie namierzone.
A najpewniej będą zastępować, bowiem zachęta ekonomiczna jest trudna do podważenia – innymi słowy, tak długo, jak będzie istniał popyt na tanią ropę „bez zbędnych pytań”, a narzędzia maskowania śladów jej przemytu, tak długo rynek na nią będzie żył – nawet jeśli co jakiś czas ktoś zapomni zmienić ustawienia MX record.
