Trump ogłasza sukces militarny: „Wygrywamy i zatopoliśmy 9 irańskich statków”. Teheran złoży broń?
Donald Trump poinformował, że siły Stanów Zjednoczonych zniszczyły i zatopiły 9 irańskich jednostek marynarki wojennej, w tym okręty określone przez niego jako „relatywnie duże i ważne”. Jak dodał, w osobnym uderzeniu w znacznym stopniu zniszczono również irańskie dowództwo marynarki. W charakterystycznym dla siebie (ironicznym) tonie prezydent stwierdził, że „poza tym irańska marynarka radzi sobie bardzo dobrze”… Jednocześnie zapowiadając dalsze ataki na pozostałe jednostki.
Mówił też, że amerykańska operacja wojskowa, rozpoczęta 28 lutego, „przebiega bardzo dobrze i wyprzedza harmonogram”. Według Pentagonu w trakcie działań zginęło trzech amerykańskich żołnierzy. Równolegle Izrael miał, zgodnie z doniesieniami „Wall Street Journal”, przeprowadzić wraz z USA ataki na ponad tysiąc celów na terytorium Iranu. Izraelskie siły miały urzyć też ponad 1200 rakiet w ciągu pierwszej doby. Trump podkreślił, że zlikwidowano 48 kluczowych osób w irańskim państwie.
Niespodziewany sygnał dyplomatyczny z Teheranu
Na tle intensyfikacji działań militarnych Trump zaskoczył rynki i opinię publiczną deklaracją, że „nowe irańskie przywództwo” zwróciło się do niego z prośbą o rozmowy. Prezydent potwierdził, że zgodził się na kontakt, choć odmówił ujawnienia terminu spotkania.
Jak stwierdził, Iran „powinien był zrobić to wcześniej” i „czekał zbyt długo”… Sugerując, że warunki porozumienia były wcześniej prostsze do osiągnięcia. Trump dodał również, że część irańskich rozmówców z ostatnich tygodni „nie żyje”. W jego ocenie były to „poważne ciosy”, które zmieniły układ sił. Podkreślił, że aktualnie priorytetem dla USA pozostają „bombardowania, a nie rozmowy”.
Region odpowiada, a konflikt się rozszerza
Iran zapowiedział, że „nie ma żadnych ograniczeń w obronie własnej” i będzie reagował „zdecydowanie” na dalszą agresję. Islamski Ruch Oporu w Iraku poinformował o przeprowadzeniu 23 operacji z użyciem dronów, wymierzonych w amerykańskie bazy wojskowe na terytorium Iraku. Informował też o pociskach wystrzelonych przeciwko lotniskowcowi Abraham Lincoln, ale amerykańskie dowództwo błyskawicznie odpowiedziało, że pociski zostały skutecznie unieszkodliwione. Jednocześnie pojawiły się doniesienia o atakach dronowych na pozycje irańskich kurdyjskich dysydentów w Irackim Kurdystanie.
Eskalacja objęła również przestrzeń powietrzną państw Zatoki. Brytyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że 1 marca myśliwiec RAF Typhoon stacjonujący w Katarze zestrzelił irańskiego drona zmierzającego w kierunku terytorium tego kraju. Wcześniej informowano o atakach na cele w państwach goszczących amerykańskie bazy wojskowe. W Europie polityczne reakcje koncentrują się na stabilizacji regionu.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer wyraził wsparcie dla Omanu w kontekście rozmów dyplomatycznych oraz podkreślił pełne poparcie Londynu dla bezpieczeństwa Cypru. To właśnie terytorium Cypru (siedziba brytyjskiego RAF) stało się centrum ataku dla dwóch wystrzelonych przez Iran pocisków. W nadchodzącym tygodniu cały świat będzie uważnie śledził informacje i szukał odpowiedzi na pytania, czy wojna się rozleje… Oraz jak bardzo zdeterminowane będzie nowe dowództwo Iranu, by kontynuować walkę.
