To koniec nocnych zakupów z procentami. Warszawa wprowadza ostry zakaz sprzedaży alkoholu

To koniec nocnych zakupów z procentami. Warszawa wprowadza ostry zakaz sprzedaży alkoholu

Rada Warszawy zdecydowała dzisiaj o wprowadzeniu nocnego zakazu sprzedaży alkoholu, który będzie obowiązywał na terenie całej stolicy. Nowe przepisy obejmą sklepy i stacje paliw, a sprzedaż napojów alkoholowych zostanie wstrzymana codziennie między godziną 22:00 a 6:00. Uchwała ma wejść w życie 1 czerwca 2026 roku. Ograniczenie nie obejmie lokali gastronomicznych, a więc restauracji, barów i pubów, gdzie alkohol nadal będzie można kupić na dotychczasowych zasadach. Wyjątek przewidziano też dla sklepów w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.

Warszawski ratusz zakazuje nocnej sprzedaży alkoholu. Są wyjątki

Decyzja nie pojawiła się znikąd. Warszawski ratusz od miesięcy przekonywał, że celem zmian jest poprawa bezpieczeństwa i ograniczenie nocnych zakłóceń porządku. Wcześniej podobne przepisy wprowadzono już w dwóch dzielnicach: Śródmieściu i na Pradze-Północ. Był to rodzaj pilotażu, który miał pokazać, czy ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu rzeczywiście przekłada się na mniejszą liczbę interwencji służb i mniej uciążliwości dla mieszkańców.

Z dotychczas prezentowanych danych wynika, że po wprowadzeniu ograniczeń w tych dwóch dzielnicach liczba interwencji straży miejskiej i policji spadła. Według podawanych statystyk w rejonach objętych zakazem odnotowano wyraźniejszy spadek nocnych interwencji niż w częściach miasta bez takich ograniczeń. Pojawiły się też dane mówiące o mniejszej liczbie wykroczeń związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych. Zwolennicy uchwały twierdzą więc, że Warszawa dostała argument, by rozszerzyć rozwiązanie na całe miasto.

Krytycy przekonują: problemy przeniosą się gdzie indziej

Nie brakuje jednak głosów krytycznych. Przeciwnicy nocnego zakazu przekonują, że to rozwiązanie uderzy przede wszystkim w legalnie działające sklepy i nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z nadużywaniem alkoholu. Zwracają też uwagę, że część nocnego życia może po prostu przenieść się do lokali gastronomicznych albo do sąsiednich miejsc, gdzie napięcia i hałas nadal będą odczuwalne. Zresztą już w pierwszych analizach po pilotażu pojawiały się sygnały, że w niektórych sąsiednich dzielnicach interwencji było więcej, co może oznaczać częściowe przesunięcie problemu, a nie jego całkowite zniknięcie.

Dla mieszkańców oznacza to w praktyce jedną prostą zmianę: po godzinie 22:00 nie będzie już można kupić alkoholu na wynos ani w osiedlowym sklepie, ani na stacji benzynowej. Miasto liczy, że przełoży się to na spokojniejsze noce, mniej awantur pod sklepami i mniejszą presję na służby porządkowe. O tym, czy tak będzie w całej Warszawie, okaże się dopiero po kilku miesiącach obowiązywania nowych przepisów.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!