Tesla wyprodukuje ciężarówkę EV. Cena? Milion złotych. Absurdalny zasięg?
Po latach spekulacji i opóźnień poznaliśmy wreszcie realną cenę produkcyjnej wersji Tesla Semi. Jak wynika z ofert kierowanych do klientów flotowych, wersja Long Range o zasięgu 500 mil została wyceniona na 290 000 dolarów (bez podatków i kosztów dostawy). To istotny sygnał dla całej branży transportowej i wyraźny punkt odniesienia dla konkurencji.
Tesla Semi i koniec spekulacji cenowych
Gdy Tesla prezentowała Semi w 2017 roku, zapowiadane ceny – 150 tys. dolarów za wersję 300-milową i 180 tys. za 500 mil – już dawno przestały być realne. Teraz rynek otrzymał twarde dane, które potwierdzają informacje z kalifornijskiego programu dopłat HVIP, zarządzanego przez California Air Resources Board. Według dokumentów stanowych ceny oscylują wokół 260 tys. dolarów za wersję Standard Range i 300 tys. za Long Range, co idealnie wpisuje się w aktualną ofertę Tesli.
Drożej, ale wciąż taniej niż konkurencja
Choć 290 tys. dolarów oznacza około 60% wzrostu względem pierwotnych zapowiedzi, Tesla nadal pozostaje agresywnie wyceniona. Średnia cena elektrycznego ciągnika siodłowego klasy 8 w USA w 2024 roku wynosiła około 435 tys. dolarów, co daje Tesli przewagę rzędu 145 tys. dolarów na pojeździe. Nawet po uwzględnieniu inflacji (ok. 240 tys. dolarów w cenach z 2017 r.) widać, że Semi jest droższy niż „obietnica Elona Muska”, ale nadal bardzo konkurencyjny.
Specyfikacja, która zmienia reguły gry
Tesla ujawniła też finalne parametry obu wersji. Long Range oferuje 500 mil zasięgu, masę własną 23 tony oraz ładowanie z mocą szczytową 1,2 MW. Obie odmiany mają sprawność 1,7 kWh/milę, trzy silniki o łącznej mocy 800 kW i są projektowane z myślą o autonomii. Przy obecnych cenach diesla i energii elektrycznej okres zwrotu inwestycji – według analiz flot – może wynosić około 4 lat. Kluczowe ryzyka pozostają niezmienne. Jest to brak ogólnokrajowej sieci serwisowej dla ciężarówek, konieczność inwestycji w infrastrukturę Megachargerów oraz dostępność taniej energii poza bazami flot. Mimo to, przy niemal 165 mln dolarów zarezerwowanych w Kalifornii na dopłaty do Semi i partnerstwie z Uber Freight, Tesla wchodzi w fazę realnej komercjalizacji. Z jakim skutkiem? Dowiemy się niebawem.
