Rosja zaczęła stosować drony z technologią Elona Muska. To może przesądzić o losach wojny
Rosja mimo poważnych problemów finansowych związanych z kryzysem na rynku ropy znowu zaskakuje na polu wojennym. Tym razem ich drony zostały podłączone do Starlinka i dzięki temu mają zapewnione zdalne sterowanie w czasie rzeczywistym, co stanowi poważne zagrożenie dla tyłów frontu Ukrainy.
Rosja wykorzystuje rozwiązania Muska
Rosyjskie wojsko zaczęło wykorzystywać drony wyposażone w terminale Starlink, co pozwala im na sterowanie w czasie rzeczywistym i znaczne zwiększa skuteczność działań ofensywnych. Jak ostrzega Serhii Beskrestnov, znany jako „Flash”, ekspert ds. walki elektronicznej i doradca ministra obrony Ukrainy, takie zastosowanie technologii satelitarnej stwarza bezpośrednie zagrożenie dla ukraińskich tyłów i infrastruktury.
Od dronów „Molniya” do większych jednostek z silnikiem spalinowym
Dotychczas łączność satelitarna była wykorzystywana głównie w lekkich dronach typu „Molniya”, jednak — jak zauważa ekspert — Rosja testuje już znacznie cięższe platformy, w tym drony BM-35 o zasięgu nawet 500 km i napędzie spalinowym. Tego rodzaju urządzenia mogą przenosić większy ładunek i wykonywać precyzyjne uderzenia daleko za linią frontu, co znacząco zwiększa ryzyko dla ukraińskich jednostek logistycznych, centrów dowodzenia i obiektów infrastruktury.
Konieczność wprowadzenia administracyjnych ograniczeń
Według Beskrestnova problem nie może zostać rozwiązany wyłącznie technicznie — konieczne są również ścisłe środki administracyjne i regulacyjne, w które powinny zostać zaangażowane SpaceX, rząd Stanów Zjednoczonych oraz Ukraina. Ekspert zaproponował stworzenie rejestru wszystkich terminali Starlink działających na terytorium Ukrainy, wraz z ich certyfikacją i kontrolą pochodzenia.
Tylko nasze terminale powinny działać na naszym terytorium. Musimy stworzyć rejestr wszystkich urządzeń używanych przez wojsko i wolontariuszy, serwisować je przez oficjalnego dystrybutora w Ukrainie i blokować obce terminale zakupione w innych krajach – tłumaczył Beskrestnov.
Takie rozwiązanie pozwoliłoby uniemożliwić Rosji korzystanie z zagranicznych terminali Starlink w ukraińskiej przestrzeni powietrznej.
Apel o działania międzynarodowe i obronę techniczną
Ekspert wezwał także do nacisku dyplomatycznego na SpaceX w sprawie identyfikacji i dezaktywacji nieautoryzowanych terminali, wprowadzenia ograniczeń roamingowych dla urządzeń działających spoza Ukrainy, wdrożenia systemów wczesnego ostrzegania wykrywających terminale montowane na UAV oraz zwiększenia liczby dronów przechwytujących, zdolnych do neutralizacji zagrożeń w powietrzu.
Rosja może zmienić zasady gry
Rosja, integrując system Starlink z dronami, znacząco podnosi poziom swoich zdolności bojowych.
Pozwala to na precyzyjne uderzenia z dużej odległości, bez utraty kontroli sygnału — nawet w obszarach zakłócanych przez ukraińskie systemy walki elektronicznej. Dla Ukrainy oznacza to konieczność połączenia działań technologicznych, dyplomatycznych i operacyjnych, aby uniemożliwić przeciwnikowi korzystanie z cywilnej infrastruktury satelitarnej w celach militarnych. Problem zauważył nawet Minister Sikorski, który odniósł się bezpośrednio do Elona Muska, który teortycznie mógłby rozwiązać zastaną sytuację
Na odzew pozostanie nam najprowpodobniej trochę poczekać. Na chwilę obecną drony z łącznością satelitarną mogą stać się jednym z najgroźniejszych narzędzi wojny hybrydowej, jeśli Ukraina i jej sojusznicy nie wprowadzą skutecznych środków kontroli nad wykorzystaniem technologii Starlink w strefie działań bojowych. Czy Musk zostanie bohaterem? Przekonamy się pewnie niebawem.
