Putin zgodził się na gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy. Przełom w wojnie?

Putin zgodził się na gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy. Przełom w wojnie?

Czy to pierwszy realny sygnał zmiany narracji ze strony Kremla od początku inwazji, czy kolejna gierka? Według Kyryło Budanowa, szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, Rosja podczas ostatnich rozmów w Genewie miała wprost zadeklarować, że zaakceptuje amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy po zakończeniu wojny.

Rosja daje zielone światło? Co tak naprawdę oznaczają „gwarancje USA”?

„Podczas ostatnich negocjacji rosyjska strona powiedziała, że zaakceptowałaby gwarancje bezpieczeństwa oferowane Ukrainie przez Stany Zjednoczone” – stwierdził Budanow w wywiadzie dla ukraińskiej telewizji. Jeśli te słowa się potwierdzą, byłby to jeden z najpoważniejszych sygnałów możliwego przełomu od lutego 2022 roku.

Kijów od miesięcy podkreśla, że bez twardych, wiążących gwarancji bezpieczeństwa nie ma mowy o trwałym pokoju. Ukraina chce mechanizmu, który zobowiąże USA i europejskich sojuszników do reakcji w razie kolejnej rosyjskiej agresji.

Dotąd Moskwa konsekwentnie odrzucała rozwiązania kojarzone z Zachodem. W tym choćby członkostwo Ukrainy w NATO czy rozmieszczenie europejskich sił pokojowych. Teraz jednak – przynajmniej według strony ukraińskiej – Kreml ma sygnalizować większą elastyczność.

Budanow zasugerował, że Rosja rozumie, iż może zostać „zmuszona” do zaakceptowania takich warunków. To słowo nie pada przypadkowo. Na Moskwę wciąż działają sankcje, presja militarna i zmieniająca się sytuacja geopolityczna.

Wojna w cieniu Bliskiego Wschodu

Deklaracje pojawiają się w momencie, gdy świat patrzy na eskalację między USA, Izraelem a Iranem. Wołodymyr Zełenski poparł amerykańsko-izraelskie uderzenia, nazywając Teheran „wspólnikiem Putina” w dostarczaniu dronów Shahed wykorzystywanych przeciw Ukrainie.

Jednocześnie, jak nie trudno się domyślić, Moskwa ostro potępiła te ataki jako „niesprowokowaną agresję”. Kreml od lat balansuje między relacjami z Izraelem a coraz ściślejszą współpracą wojskową z Teheranem.

Pokój bliżej niż kiedykolwiek?

Ostatnia runda rozmów w Genewie została określona jako trudna, bez przełomu. Waszyngton mówi jednak o „znaczącym postępie”. Nie ma jeszcze zgody na szczyt Zełenski-Putin, choć taki scenariusz był rozważany. Budanow dodał, że rosyjska armia nie przygotowuje się obecnie do marszu na Kijów.

To wszystko absolutnie nie oznacza końca wojny. Oznacza jednak, że po niemal trzech latach konfliktu po raz pierwszy pojawia się scenariusz, w którym Moskwa może zaakceptować warunki dotąd uznawane za takie nie do przyjęcia.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!