Przełom w Brukseli? Unia Europejska wypowiada wojnę regulacji i biurokratyzacji

Przełom w Brukseli? Unia Europejska wypowiada wojnę regulacji i biurokratyzacji

Szczyt przywódców UE w Brukseli przyniósł długo wyczekiwany sygnał – Unia Europejska chce wreszcie przestać dusić się w gąszczu własnych przepisów. Komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton Costa ogłosił, że przywódcy 27 państw zgodzili się przyspieszyć upraszczanie regulacji już w tym roku. Kluczowy element, to wdrożenie tzw. 28. reżimu dla spółek – jednego, prostszego zestawu zasad dla firm działających w całej Unii. To nie jest kosmetyka. To deklaracja wojny z biurokracją, która od lat hamuje europejską konkurencyjność wobec USA i Chin.

Jeden rynek kapitałowy zamiast 27 różnych systemów

Ursula von der Leyen poszła jeszcze dalej. W przemówieniu w Parlamencie Europejskim powiedziała wprost: ’Mamy 27 różnych systemów finansowych, każdy z własnym nadzorcą i ponad 300 platform obrotu. To fragmentacja na sterydach’. Dodała, że w USA wystarczy jedna stolica finansowa i jeden system – Europa musi zrobić podobnie. Przewodnicząca Komisji zapowiedziała, że już w marcu na szczycie UE przywódcy mają zatwierdzić wspólną mapę jednolitego rynku kapitałowego do 2028 roku – z konkretnym harmonogramem działań. Celem projektu, to Unia Oszczędnościowo-Inwestycyjna, czyli jeden głęboki, płynny rynek kapitałowy zamiast obecnego bałaganu.

Telecomy i sektory strategiczne – łatwiejsza konsolidacja

Costa potwierdził też zielone światło dla większej konsolidacji w sektorach strategicznych, zwłaszcza telekomunikacji. Przywódcy zgodzili się na ułatwienia w łączeniu firm, by zwiększyć konkurencyjność i wzmocnić odporność gospodarczą UE. To odpowiedź na dominację amerykańskich i chińskich gigantów – Europa chce wreszcie mieć swoich prawdziwych championów. Decyzja nie wzięła się znikąd. Groźby Donalda Trumpa o nowych cłach na towary z UE (w kontekście żądania Grenlandii) przypomniały Europie, jak bardzo jest zależna i rozdrobniona. Jednocześnie Chiny i USA budują kolejne przewagi technologiczne i kapitałowe. Von der Leyen nie owijała w bawełnę: ’Musimy stać się bardziej konkurencyjni, albo zostaniemy w tyle’.

Unia Europejska w końcu podchodzi rozsądnie do regulacji

Firmy z jednego kraju będą mogły łatwiej działać w całej Unii na tych samych zasadach. Mniej papierologii, szybsze decyzje, tańsze koszty operacyjne, to początek standardu. Kolejny krok, to większe fuzje i przejęcia w telecomach, energii, technologiach – bez blokad narodowych regulatorów. Powstanie jeden rynek kapitałowy – co ma wprowadzić więcej kapitału na innowacje, start-upy i zieloną transformację. To największa próba odświeżenia jednolitego rynku od czasu jego powstania. Jeśli UE dotrzyma słowa – marzec 2026 może wejść do podręczników jako punkt zwrotny. Jeśli nie – kolejny obiecujący plan zostanie pogrzebany w brukselskich szufladach. Zobaczymy, czy Unia Europejska tym razem naprawdę przejdzie od logicznych słów do czynów.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.