Pesymizm konsumentów w USA narasta. W tych dwóch grupach najmocniej

Pesymizm konsumentów w USA narasta. W tych dwóch grupach najmocniej

Nastroje w Stanach Zjednoczonych wyraźnie się psują. I nie są to już tylko chwilowe wahania związane z polityką. Z najnowszego badania Gallup wynika, że optymizm Amerykanów dotyczący własnej przyszłości spadł do najniższego poziomu w historii pomiarów. Najmocniej w dół ciągną statystyki dwie grupy: Demokraci oraz Amerykanie pochodzenia latynoskiego.

Obywatele USA w kryzysie. Rekordowy dołek optymizmu

Gallup od niemal 20 lat zadaje Amerykanom to samo pytanie. Jak oceniają swoje obecne życie i jak widzą swoją przyszłość, w skali od 0 do 10. Osoby, które przyszłość oceniają na 8 lub więcej punktów, trafiają do grupy „optymistów”.

Dziś takich obywateli jest zaledwie 59%. To najniższy wynik od początku prowadzenia tego badania. Jeszcze gorzej wygląda szerszy wskaźnik „thriving”, obejmujący osoby zadowolone z teraźniejszości (min. 7 pkt) i patrzące optymistycznie w przyszłość (min. 8 pkt). W tej kategorii mieści się już tylko 48% dorosłych Amerykanów.

Jak podkreśla Dan Witters, dyrektor badań Gallup National Health and Well-Being Index, kluczowe jest nie tyle pogorszenie bieżącej oceny życia, co gwałtowna erozja wiary w przyszłość. Ta spada niemal dwukrotnie szybciej niż satysfakcja z „tu i teraz”.

Demokraci i Latynosi mają najgorsze przeczucie

Republikanie faktycznie stali się nieco bardziej optymistyczni po powrocie Trumpa do Białego Domu, ale – co istotne – również nie wrócili do poziomów z końcówki jego pierwszej kadencji. Drugą grupą, w której pesymizm narasta szczególnie mocno, są Latynosi. Gallup odnotowuje u nich wyraźne pogorszenie nastrojów w 2025 roku, co wpisuje się w szerszy obraz niepewności ekonomicznej, presji kosztowej i napięć wokół polityki migracyjnej.

To już nie tylko polityczna huśtawka

Autorzy badania zwracą uwagę, że w przeszłości zmiany w Białym Domu często powodowały wahania. Jedni tracili nadzieję, drudzy ją zyskiwali. Tym razem ten mechanizm przestał działać. Pesymizm jednej strony nie został zrównoważony optymizmem drugiej. To sugeruje, że problem sięga głębiej niż bieżąca polityka.

Dla rynków, konsumpcji i gospodarki to sygnał ostrzegawczy. Gdy społeczeństwo traci wiarę w przyszłość, ostrożność zaczyna wygrywać z wydawaniem pieniędzy.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!