Pakistan wypowiedział „otwartą wojnę”. Lotnictwo bombarduje stolicę, dziesiątki posterunków granicznych zajętych, setki zabitych

Pakistan wypowiedział „otwartą wojnę”. Lotnictwo bombarduje stolicę, dziesiątki posterunków granicznych zajętych, setki zabitych

W piątek w nocy doszło do gwałtownego zaostrzenia konfliktu zbrojnego między Pakistanem a Afganistanem. Pakistańskie siły powietrzne przeprowadziły naloty na cele wojskowe w Kabulu, Kandaharze i Paktiji. W toku operacji o kryptonimie „Ghazab-ul-Haq” zniszczono obiekty należące do Talibów, w tym kompleks wojskowy przy więzieniu Pul-e-Charkhi oraz kwatery główne jednostek wojskowych w pobliżu lotniska międzynarodowego w Kabulu. Naloty te stanowią eskalację starć trwających z rosnącym natężeniem wzdłuż nieregularnej, górzystej i często niedostępnej granicy, jaka formalnie oddziela Pakistan od Afganistanu.

Według pakistańskich źródeł wojskowych, w nalotach zginęło jakoby 274–297 bojowników Islamskiego Emiratu Afganistanu, a ponad 400–450 miało zostać rannych. Zniszczono 74 afgańskie posterunki, natomiast 18 dalszych zajęto Zbombardowano także czołgi, pojazdy opancerzone i pozycje artyleryjskie – w tym sprzęt przejęty przez Talibów po wycofaniu USA i NATO w 2021 r., niejednokrotnie całkiem nowoczesny i wyrafinowany, szczególnie jak na standardy regionu.

W toku nalotów Talibowie zgłosili zestrzelenie pakistańskiego myśliwca F-16, choć Pakistan nie potwierdza jakichkolwiek strat. Z jednej strony – to oczywiste że ich nie potwierdza, z drugiej jednak zgłoszenie Talibów też jest obarczone niemałym marginesem niewiarygodności (choćby z uwagi na fakt ich b. słabej obrony przeciwlotniczej i praktyczny brak systemów średniego lub dalekiego zasięgu, które mogłyby dosięgnąć samolotów wroga na wyższych pułapach).

Wszystkie te bombardowania Pakistan miał przeprowadzić w odpowiedzi na serię ataków granicznych w ostatnich dniach. Talibowie zając mieli 13–19 pakistańskich posterunków granicznych wzdłuż linii Duranda (tj. liczącej 2600 km linii, która, wyznaczona jeszcze w 1893 r., do dziś stanowi granicę między tymi krajami), zabijając 55 żołnierzy pakistańskich. Ich siły użyły też dronów uderzeniowych do ataków na pozycje pakistańskie.

Zastrzec należy, że obydwie strony notorycznie „ubarwiają” oficjalne przekazy, a zwłaszcza pojawiające się w nich wartości liczbowe – stąd informacje te dobrze jest traktować z przymrużeniem oka. To samo, choć w mniejszym stopniu, tyczy się deklaracji politycznych – choć akurat stwierdzenie pakistańskiego MSZ, że kraj ten wypowiada Afganistanowi „otwarta wojnę”, jawi się jako zaskakująco szczere.

Pakistan: wróg mojego wroga jest moim wrogiem

Eskalacja tych starć nastąpiła po zerwaniu rozejmu z października 2025 r. Pakistan oskarża Kabul o udzielanie schronienia bojownikom Tehreek-e-Taliban Pakistan (TTP) i Baloch Liberation Army (BLA), odpowiedzialnych za siedem ataków terrorystycznych w Pakistanie od końca 2024 r. – w tym tego w Bajaur, gdzie zginęło 11 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i dwóch cywilów. Według danych Armed Conflict Location & Event Data, od 2022 r. nasilenie ataków TTP rokrocznie wzrasta.

Wszystko to może o tyle dziwić, ze przecież w okresie amerykańskiej obecności w Afganistanie Pakistan tyleż nieoficjalnie, co szeroko wspierał Talibów, zaś ogromnie wpływowy pakistański wywiad wojskowy ISI regularnie kontaktował się z kierownictwem ich ruchu. Po przejęciu przez tych ostatnich władzy relacje szybko się jednak popsuły. Odrestaurowany Islamski Emirat Afganistanu przejął odziedziczył po poprzednich władzach spory terytorialne z Pakistanem.

Wszystko to zaogniło sytuację do tego stopnia, że to Afganistan miał zacząć wpierać rebelianckie grupy w Pakistanie. Zwłaszcza zaś TPP, które w istocie stanowi pakistańską gałąź ruchu Talibów (też tworzą je Pasztuni, i też o profilu islamistycznym). Tak jak wówczas Pakistan, tak i teraz Talibowie naturalnie temu zaprzeczają. Ryzyko zaostrzenia się konfliktu jest o tyle duże, że wsparcie Talibów dla TTP i BLA grozi czymś, co Pakistan postrzega jako zagrożenie na dwóch frontach – tym drugim są oczywiście Indie.

Konflikt wywołał nieomal standardowe i prawie rytualne reakcje. Sekretarz generalny ONZ wezwał do natychmiastowego rozejmu, USA wyraziły poparcie dla prawa Pakistanu do samoobrony, a Iran zaoferował mediację z poszanowaniem integralności terytorialnej. Mediacje Chin, Rosji, Turcji i Kataru przyniosły dotąd jednak mizerne efekty z powodu „rozbieżnych oczekiwań stron”.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Zostaw komentarz