Nowe informacje w sprawie ataku terrorystyczngo w Niemczech. Przywrócono prąd w 45 tys domów, jest pierwsza ofiara śmiertelna
W Berlinie doszło kilka dni temu do skrajnie niebezpiecznego ataku na infrastrukturę energetyczną, który odciął od prądu dużą część miasta w środku mroźnej zimy. Dostęp do sieci został już co prawda przywrócony, pojawiły się jednak nowe, tragiczne infoirmacje. Potwierdzono wiadomość o śmierci 83-letniej mieszkanki obszaru objętego blackoutem (długotrwałą, rozległą przerwą w dostawach energii). Seniorka zmarła w czasie, gdy dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych pozostawały bez zasilania i ogrzewania, a służby pracowały w trybie kryzysowym.
Atak terrorystyczny w Berlinie. Do zamachu przyznała się lewicowa grupa
Atak polegał na podpaleniu instalacji na tzw. moście kablowym nad kanałem Teltow, w pobliżu elektrowni Lichterfelde, gdzie przebiegają linie wysokiego napięcia. Skutki okazały się natychmiastowe i odczuwalne: prąd zniknął w wielu domach i firmach, a wraz z nim w części budynków przestało działać ogrzewanie, internet i elementy łączności. Władze oraz operator sieci informowały o skali sięgającej około 45 tysięcy gospodarstw domowych i kilku tysięcy firm, a część mieszkańców przez kilka dni funkcjonowała przy świecach i latarkach, w warunkach mrozu.
Do ataku przyznała się lewicowa, ekstremistyczna grupa działająca pod nazwą Vulkangruppe (Vulkan Group, „Volcano Group”). Zamach został przez nich przedstawiony jako uderzenie w system energetyczny powiązany z paliwami kopalnymi oraz symboliczny „cios” wymierzony w zamożniejsze części miasta.
Sprawa trafiła na biurko Prokuratora Generalnego
Władze Berlina określiły atak jako „działanie, które naraża ludzi na śmierć i wpisuje się w logikę terroru”, gdyż „uderza w podstawowe poczucie bezpieczeństwa mieszkańców”. Równolegle sprawa została przekazana na poziom federalny: Federalna Prokuratura Generalna (Generalbundesanwalt) wszczęła postępowanie w kierunku czynów o charakterze terrorystycznym, sabotażu oraz podpalenia. Państwo traktuje więc obecnie atak śmiertelnie poważnie- pierwotnie pojawiały się informacje o klasyfikacji aktu jako „przestępstwa przeciwko mieniu”.
Pierwszą potwierdzoną ofiarą śmiertelną „rewolucji ekologiczno-proletariackiej” jest 83-letnia kobieta. Seniorka mieszkała na terenie objętym przerwą w dostawach energii i zmarła w trakcie kryzysu wywołanego atakiem na sieć. Informację o jej zgonie przekazały służby.
Zasilanie było przywracane stopniowo. Dzisiaj operator informował o powrocie prądu do zdecydowanej większości odbiorców.
