Nie zaśpiewały hymnu, nazwano je „zdrajczyniami”. Piłkarki Iranu uciekają przed reżimem i proszą o azyl

Nie zaśpiewały hymnu, nazwano je „zdrajczyniami”. Piłkarki Iranu uciekają przed reżimem i proszą o azyl

Kilka dni temu grały w piłkę na turnieju w Australii. Teraz część reprezentantek Iranu walczy o coś znacznie ważniejszego niż sportową karierę. O bezpieczeństwo własne i swoich rodzin. Po zakończeniu kobiecego Pucharu Azji część zawodniczek zdecydowała się nie wracać do kraju i wystąpiła o azyl humanitarny. Według lokalnych władz i organizacji pomagających uchodźcom kobiety obawiają się represji po powrocie do Iranu. I mają ku temu powody.

Iran już wydał wyrok na „zdrajczynie wojny”

Sprawa nabrała międzynarodowego rozgłosu po tym, jak irańskie media państwowe nazwały zawodniczki „zdrajczyniami wojny”. Powód? Odmowa odśpiewania hymnu narodowego przed jednym z meczów. Wideo z tego zdarzenia obiegło cały świat, nie tylko piłkarski.

W obliczu wojny w regionie piłkarki znalazły się w niezwykle trudnej sytuacji. Organizacje zajmujące się pomocą uchodźcom ostrzegają, że po powrocie do kraju mogą spotkać je poważne konsekwencje.

Według działaczki Ary Rasuli, która pomagała w procesie ubiegania się o azyl, zagrożone mogą być nie tylko same zawodniczki. „Są w ogromnym niebezpieczeństwie. W takich sytuacjach reżim często wywiera presję na rodzinach, przejmuje majątek albo zatrzymuje bliskich” – powiedziała Rasula.

Sytuacja dodatkowo się skomplikowała, gdy jedna z piłkarek, która początkowo również zdecydowała się pozostać w Australii, nagle zmieniła zdanie. Zawodniczka skontaktowała się z irańską ambasadą i poprosiła o pomoc w powrocie do kraju.

Australijski minister spraw wewnętrznych Tony Burke poinformował, że w wyniku tego kontaktu ujawniona została lokalizacja pozostałych zawodniczek, które ubiegały się o azyl. Z tego powodu władze zdecydowały o przeniesieniu ich w bezpieczne miejsce.

– W Australii każdy ma prawo zmienić decyzję i swobodnie podróżować. Szanujemy jej wybór – powiedział Burke w australijskim parlamencie.

Azyl i droga do nowego życia w Australii

Ostatecznie sześć zawodniczek zdecydowało się pozostać w Australii. Otrzymały one tymczasowe wizy humanitarne, które mogą w przyszłości prowadzić do uzyskania stałego pobytu. Wśród piłkarek, które zdecydowały się na ten krok, znajdują się m.in. kapitan reprezentacji Zahra Ghanbari oraz zawodniczki Fatemeh Pasandideh, Zahra Sarbali, Atefeh Ramezanizadeh i Mona Hamoudi.

Ich historia szybko obiegła światowe media i stała się symbolem napięć, jakie coraz częściej przenikają do świata sportu. Dla części z nich decyzja o pozostaniu w Australii może oznaczać początek zupełnie nowego życia, ale także dramatyczne rozstanie z rodziną i ojczyzną.


Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!