Iran grozi odwetem „jeśli USA się odważy”. Co wieści Teheran?
Jeszcze w zeszłym tygodniu wydawało się, że Iran jest w tak złej sytuacji, że interwencja USA jest tylko kwestią czasu. W starciach ze służbami zginęło ponad 2 tys. cywili, a ponad 26 tys. osób zostało zatrzymanych przez policję. Gdy władze szykowały się do stracenia protestujących, Donald Trump zaszantażował Teheran, że jeśli do tego dojdzie, to rozpocznie interwencję. Minęło kilka dni i wygląda na to, że władze Iranu kolejny raz wyszły obronną ręką ze starcia z własnymi obywatelami i odzyskują panowanie nad sytuacją. Widać to po ostatnim przesłaniu irańskiego ministra spraw zagranicznych, który oficjalnie pogroził USA.
Iran staje na nogi po protestach i grozi USA
Chociaż ostatnie protesty w Iranie zapowiadały ostateczny upadek władz, wygląda na to, że kolejny raz udało się uniknąć takiego scenariusza. W ostatnich dniach protesty wygasły, a policja kontynuuje masowe aresztowania obywateli, którzy przeciwstawili się rządowi. O tym, że władze irańskie stają na nogi, świadczy aktywność dyplomatów, którzy w środę wysłali pogróżki w kierunku USA.
W środę 21 stycznia minister spraw zagranicznych Iranu Abras Aragchi ostrzegł, że Republika Islamska „odpowie ogniem z całych sił, jeśli zostanie ponownie zaatakowana”. Araghchi miał być gościem na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Jednak zaproszenie zostało cofnięte z powodu ofiar wśród protestujących w ostatnich tygodniach. Filmy, które wyciekły z Iranu pomimo blokady internetu, pokazują, jak siły bezpieczeństwa wielokrotnie używają ostrej amunicji do pozornie nieuzbrojonych demonstrantów.
Aragchi zapowiedział również, że jeśli dojdzie do kolejnego starcia z Izraelem, to Iran odpowie dużo bardziej zdecydowane. Dyplomata oznajmił: „W przeciwieństwie do powściągliwości, jaką Iran wykazał w czerwcu 2025 roku, nasze potężne siły zbrojne nie wahają się odpowiedzieć ogniem z całej siły, jeśli ponownie zostaniemy zaatakowani„.
Wcześniej, w sobotę 17 stycznia, Najwyższy Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei powiedział, że protesty pochłonęły „kilka tysięcy” ofiar. Za starcia obwinił za to Stany Zjednoczone.
Iran chwali się rakietami o zasięgu 10 tys. km
O tym, że irańskie władze odzyskują równowagę po krwawych starciach z własnymi obywatelami, świadczą również najnowsze doniesienia dotyczące uzbrojenia. W środę Iran ogłosił również, że przeprowadził udany test pocisku balistycznego, którego zasięg wynosi aż 10 tys. km. Jeśli to prawda, to reżim posiada rakiety, które są w stanie dolecieć do USA ora Europy.
Jak informują irańskie źródła, start odbył się z kosmodromu im. Imama Chomeiniego, a trajektoria miała prowadzić nad rosyjską przestrzenią powietrzną. Według relacji mediów pocisk wystrzelono w stronę Morza Wschodniosyberyjskiego, a zgodę na test wydała Rosja. Mohsen Zanganeh, irański parlamentarzysta, ocenił, że Iran z powodzeniem przetestował jeden z najnowocześniejszych pocisków w kraju. Na ten moment brakuje weryfikacji tych wiadomości przez źródła zewnętrzne.
