Nowe restrykcje. Władze pewnego miasta manipulują największym rynkiem złota świata

Nowe restrykcje. Władze pewnego miasta manipulują największym rynkiem złota świata

Jak wynika z szeregu sygnałów, Chiny wprowadzają serię restrykcji na tamtejszym rynku metali szlachetnych – jeśli wierzyć oficjalnym liczbom, największego na świecie. Restrykcje te dotyczą w szczególności miasta Shenzen – miasto to jest kluczowym hubem handlu kruszcami w ChRL. W ten sposób władze chińskie są w stanie wpływać na ten rynek jako całość, jednocześnie – czyniąc to za pomocą ograniczeń wprowadzonych formalnie przez organy lokalne i na lokalnym poziomie – w sposób przyciągający relatywnie mniej uwagi (i tym samym reakcji rynkowych).

W zeszłym tygodniu dziesięć rozmaitych instytucji rządowych w Shenzen (płd. Chiny – miasto to leży vis-à-vis Hongkongu), w tym lokalne biuro regulacji finansowej czy oddział Ludowego Banku Chin, wydało zarządzenia zakazujące szeregu praktyk. Należądo nich lewarowane transakcje opiewające na złoto, odroczone roliczenia i płatności czy porozumienia podmiotów rynkowych w celu koordynacji polityki cenowej. To ostatnie, czyli zmowa cenowa, już jest w Chinach nieleglane, jednak regulatorzy ewidentnie uznali za stosowne ten fakt przypomnieć.

Nowo promulgowane zakazy godzą też w modele sprzedaży powielające schemat quasi-futures. W ramach tychże klienci wpłacają środki na poczet depozytów poprzez platformy online – takie jak grupy na WeChat, mini-programy, aplikacje lub strony internetowe – pod pozorem recyklingu kruszcu lub sprzedaży z ustaloną ceną, bez fizycznej dostawy metalu. Rozliczenia opierają się na różnicach cenowych, co zwiększa ryzyko w warunkach zmienności rynkowej. Regulacje wprowadzają również zakaz tworzenia i sprzedaży oprogramowania do handlu złotem, a także „kreatywnego” marketingu.

Przede wszystkim zaś – władze akcentują jak tylko mogą, że rynek złota ma być przez nie całkowicie kontrolowany. Instytucjom finansowym wzbrania się operacji na rynku złota bez stosownej autoryzacji, muszą one „bezzwłocznie” raportować duże lub podejrzane transakcje, a także wstrzymywać usługi dla nielicencjonowanych podmiotów. Z kolei osobom prywatnym i drobnym inwestorom Chiny zakazują udziału w opartym o złoto fundraisingu, uczestniczenia w transakcjach z ceną złota ustaloną zawczasu lub powierzania inwestycji w złoto w zarząd podmiotów trzecich.

Kryzys jako okazja

Upadek dwóch platform tradingowych, mających swe siedziby w Shenzen (dokł. w znanej z handlu kruszcami dzielnicy Shuibei) – Jieworui i Yundiandang – przyspieszył interwencję organów nadzorczych. Platforma Jieworui ograniczyła wypłaty około 19 stycznia, a wkrótce całkowicie je wstrzymała, pozostawiając ponad 18 mld juanów (ok. 2,6 mld dolarów) w nierozliczonych saldach i deklarowanych zasobach fizycznego metalu na dzień 4 lutego.

W efekcie wzburzeni inwestorzy gromadzili się pod jej siedzibą, domagając się (dość natarczywie, skoro interweniowała policja) zwrotu środków, zaś sama platforma złożyła wniosek o sądowy nadzór nad aktywami. Yundiandang z kolei zgłosiła zakłócenia 31 stycznia, spowodowane presją na wykup kruszcu. Platformy te oferowały transakcje z wysoką dźwignią, nie w pełni zabezpieczone na oficjalnych giełdach, co okazało się prowadzić do ich faktycznej niewypłacalności w sytuacji gwałtownych wahań cen. A takie właśnie wahania, które ostatnio odnotowano, stanowią tło wprowadzanych przez Chiny restrykcji.

Ceny spotowe złota notowane w Szanghaju pod koniec stycznia przekroczyły 5400 dol. za uncję, by w ciągu jednej sesji spaść o ponad 9 proc., następnie zaś odzyskując straty, dobijając później do poziomu 4969 dol. . W odpowiedzi niektóre firmy, jak przykładowo China National Gold Group, wstrzymały usługi wykupu w dni wolne i święta, a Caibai Co Ltd od 6 lutego ograniczył dzienny limit transakcji z 200 kg do 100 kg, dostosowując się do niestabilności notowań na Shanghai Gold Exchange i COMEX, gdzie futures spadły do 5088 USD za uncję.

Jesteś zainteresowany zakupem srebra lub złota inwestycyjnego? Sprawdź ofertę FlyingAtom.Gold!
Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!