Fundusz „zreewaluował” wartość srebra – setki tysięcy starg, inwestorzy wściekli
Wspólne przedsięwzięcie UBS i chińskiego koncernu państwowego SDIC znalazło się w centrum burzy na tamtejszym rynku funduszy inwestycyjnych, wywołując furię całych rzesz inwestorów. UBS SDIC Fund Management, zarządzający jedynym notowanym w Chinach funduszem skoncentrowanym wyłącznie na kontraktach futures na srebro (UBS SDIC Silver Futures Fund LOF), dokonał 2 lutego 2026 r., po zamknięciu sesji, radykalnej zmiany metody wyceny aktywów.
Dotychczas fundusz opierał ich wycenę na cenach rozliczeniowych kontraktów notowanych na Szanghajskiej Giełdzie Kontraktów Terminowych (Shanghai Futures Exchange, SHFE). Mechanizm ten przewidywał dzienny limit zmian ceny na poziomie 17 proc., co w warunkach gwałtownego załamania globalnego rynku srebra z 30 stycznia pozwalało oczekiwać ograniczenia strat do tego pułapu. Po zamknięciu sesji 2 lutego zarządzający funduszem zdecydowali się jednak przejść na wycenę opartą na cenach kontraktów opiewających na srebro na głównych rynkach międzynarodowych.
Zmiana ta, wprowadzona bez uprzedniego powiadomienia uczestników, doprowadziła do jednorazowego spadku wartości aktywów netto (NAV) funduszu o 31,5 proc. – rekordowego w historii chińskich funduszy otwartych. W efekcie inwestorzy, którzy złożyli zlecenia umorzenia w dniach poprzedzających lub w dniu 2 lutego, zanotowali straty znacznie przekraczające wcześniej zakładane maksimum.
Fundusz, którego aktywa szacowano na około 2,2 mld dolarów, przyciągnął w okresie wcześniejszego rajdu srebra setki tysięcy chińskich inwestorów detalicznych. Po ujawnieniu skali strat na platformie ochrony konsumentów Xiaofei Bao wniesiono ponad 200 tys. skarg na UBS SDIC Fund Management. Część inwestorów zarzuca mu rażący brak transparentności (skądinąd oczywistość – gdyby o zmianie tej poinformowano wcześniej, inwestorzy przecież wycofaliby środki…) i retroaktywny charakter korekty wyceny, która uniemożliwiła im wyjście z pozycji po „zablokowanej” cenie krajowej.
Srebro dołuje nadzieje, fundusz dołuje inwestorów
W odpowiedzi na falę protestów spółka powołała 6 lutego zespół kryzysowy, a 15 lutego ogłosiła plan kompensacyjny. Zakłada on pełną rekompensatę dodatkowych strat (ponad 17-proc. limit SHFE) do 1000 juanów dla ponad 90 proc. osób dotkniętych umorzeniem oraz wypłatę bazowej kwoty 1000 juanów plus proporcjonalną część nadwyżki dla tych, którzy ponieśli straty przekraczające ten próg. Realizacja programu ma ruszyć 26 lutego poprzez aplikację Alipay. Naturalnie kwestią otwarta pozostaje, czy wszyscy poszkodowani ten plan zaakceptują.
Sytuacja po raz kolejny dobitnie wykazała, że odgórne limilty SHFE nie do końca (by ująć łagodnie) korespondują z dynamiką globalnego rynku kruszcu. Zwłaszcza w tak skrajnej sytuacji jak ta, w której srebro w jednego dnia straciło ponad 30 proc., z poziomu około 121 dol. za uncję do ok. 75-85 dol. Fundusz, notowany na giełdzie w Shenzhen, doświadczał już kilkukrotnie wstrzymywania operacji, a jego jednostki utrzymywały wysokie marże w stosunku do NAV nawet po korekcie wyceny – co, rzecz jasna, też budzi kontrowersje.
Sprawa pozostaje pod lupą regulatorów i może wpłynąć (czyli wpłynie) na przyszłe zasady wyceny funduszy towarowych w Chinach – tym bardziej, że to niejedyny skandal z funduszami oferującymi inwestycje w kruszce w roli głównej, o którym było tam ostatnio głośno.
