Chiny: 'Trafiliśmy na 3000 ton złota’. Szokujące dane, Pekin zbije ceny?
Rok na zawsze zapamiętany będzie jako punkt zwrotny w historii wydobycia złota w Chinach. Państwo Środka ogłosiło w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy trzy duże złoża, które same w sobie mogłyby przesunąć równowagę na światowym rynku metali szlachetnych. Największe z nich, Dadonggou w prowincji Liaoning, miało według oficjalnych danych potencjał sięgający 1,500 ton złota, co oznacza wartość rzędu ok. 200 miliardów dolarów.
Drugie znaczące odkrycie pojawiło się w górach Kunlun w Xinjiangu. To ponad 1,000 ton złota, ujawnione w branżowym czasopiśmie geologicznym. Trzecie, podmorskie złoże u wybrzeży Półwyspu Jiaodong w Laizhou, pozostaje dokładnie nieoszacowane (być może to około 500 ton kruszcu)… Ale lokalne źródła twierdzą, że jest największym podmorskim złożem w Azji, włączając się do łącznych rezerw regionu Laizhou przekraczających 3,900 ton.
Według World Gold Council w historii ludzkości wydobyto dotąd około 216,000 ton złota. To oznacza, że same chińskie odkrycia z ostatnich dwóch lat mogą realnie zmienić podaż, a przynajmniej jej percepcję. Jeśli w końcu zostaną eksploatowane. Jeśli liczby się potwierdzą, Chiny utrzymają pozycję największego producenta złota na świecie i wciąż będą w stanie zapewnić surowiec potrzebny nie tylko do biżuterii. Także do elektroniki, technologii przyszłości i potencjalnie również do stabilizacji juana.
Liczby trzeba traktować z ostrożnością
Tu jednak pojawia się klasyczne pytanie analityka: ile z tego złota da się rzeczywiście wydobyć? W przypadku złoża w Hunan z końca 2024 roku początkowo wydobyto tylko 300 ton, a resztę oszacowano dzięki modelowaniu 3D. Podobnie Dadonggou. Otóż, ogłoszone 1444 tony to prognoza oparta na 15 miesiącach wierceń eksploracyjnych.
Oficjele chińscy są pewni opłacalności niskiego nakładu pracy i jakości złoża w długim terminie, ale w krótkim horyzoncie nie ma gwarancji, że wszystkie zapowiadane tony ujrzą światło dzienne. Wielki potencjał w prowincji Hunan brzmi dobrze… Ale trzeba znacząco przyspieszyć pracę, by przekształcić go w rzeczywiste rezerwy”.
Chiński system raportowania złoż mineralnych różni się od międzynarodowych standardów, co oznacza, że liczby nie są bezpośrednio porównywalne z tym, co podają Kanada, Australia czy RPA. Zatem wielkie nagłówki trzeba traktować ze zdrowym sceptycyzmem… Choć nie oznacza to, że same odkrycia są zupełnie bez znaczenia. Zatem czy chińskie złoto zatrzęsie światowym rynkiem złota? Raczej nie, ponieważ kapitalizacja wynosi obecnie 32 biliony dolarów.
Złoto to nie wszystko
Rok 2025 przyniósł również ogromne ogłoszenia dotyczące innych surowców. Chiny ujawniły złoże 490 milionów ton rudy litu, co przyćmiło wcześniejsze odkrycie 43 milionów ton w Niemczech. Choć jeszcze nikt nie zweryfikował tych liczb niezależnie, to pokazuje kierunek, w którym Pekin zmierza. Strategiczne gromadzenie metali krytycznych dla technologii i energetyki.
Chiny wciąż powiększają swoje zasoby w tempie, które może zmienić postrzeganą rzadkość złota i metali krytycznych. To nie znaczy, że rynek stanie się „nadpodażowy” z dnia na dzień… Wreszcie przecież wydobycie, koszty, regulacje i geopolityka pozostają czynnikami decydującymi. W każdym razie Chiny twierdzą, że mają złoto i lit w ilościach, które mogłyby wstrząsnąć rynkiem, a w roku 2025 żaden kraj nie przedstawił odkryć tak ogromnych złóż złotego kruszcu.
