Chińska platforma handlu złotem upada, dramat poszkodowanych. Skandal na bilion dolarów?

Chińska platforma handlu złotem upada, dramat poszkodowanych. Skandal na bilion dolarów?

Złota gorączka w Chinach dla wielu amatorów złotego kruszcu właśnie zamieniła się w finansowy koszmar. W Shenzhen miało dojść do spektakularnego upadku internetowej platformy handlu metalami szlachetnymi JWR. Według relacji inwestorów i lokalnych mediów zniknęły miliardy juanów należące do dziesiątek tysięcy klientów. Skala strat jest ogromna. Szacunki cytowane przez chiński portal Yicai mówią o ponad 10 miliardach juanów, czyli około 1,4 miliarda dolarów, których platforma nie jest w stanie wypłacić swoim klientom. Jak do tego doszło?

Złoto biło rekordy, inwestorzy ruszyli po zyski

W ostatnich miesiącach globalne ceny złota gwałtownie rosły, przyciągając rzesze drobnych inwestorów. W Chinach wielu z nich zdecydowało się na nieposiadające licencji platformy online, oferujące szybki i prosty dostęp do handlu metalami szlachetnymi.

JWR była jedną z największych z nich. Problem pojawił się, gdy wraz z kolejnym skokiem cen złota klienci masowo zaczęli realizować zyski. Fala zleceń wypłat szybko obnażyła brak płynności finansowej spółki. Platforma przestała realizować wypłaty, pieniądze klientów zostały zamrożone. Piramida się zawaliła.

Protesty, policja i dochodzenie władz

W weekend setki poszkodowanych zebrały się pod siedzibą firmy w Shenzhen, domagając się zwrotu pieniędzy. W sieci krążyły nagrania z protestów. Na miejscu pojawiła się policja, by zapobiec eskalacji napięć.

Władze dzielnicy Luohu poinformowały o powołaniu specjalnej grupy dochodzeniowej, która ma zbadać „nieprawidłowości w działalności operacyjnej” JWR. Śledztwo dotyczy między innymi skali niewypłaconych środków oraz sposobu funkcjonowania platformy w czasie rynkowego boomu.

Złota przystań okazała się pułapką

Historia JWR pokazuje ciemną stronę inwestycyjnej euforii. W pogoni za zyskiem wielu klientów ominęło regulowane instytucje, powierzając oszczędności podmiotom działającym na granicy prawa. Gdy rynek przyspieszył, system się załamał, a konsekwencje ponieśli drobni inwestorzy.

Kluczowym problemem okazała się skala dźwigni finansowej. Na niektórych platformach inwestorzy mogli „rezerwować” przyszłe ceny złota, wpłacając zaledwie jedną czterdziestą wartości kontraktu, co oznaczało lewar sięgający nawet 40-krotności. Przy tak dynamicznych wzrostach wystarczyła chwila paniki i fala realizacji zysków, by system stracił płynność.

Czy to jeden z największych skandali inwestycyjnych ostatnich lat w Chinach? Na ostateczne odpowiedzi trzeba poczekać. Złoto, które miało chronić kapitał i być najbezpieczniejszą z możliwych przystani, dla wielu stało się źródłem dramatycznych strat.

Jesteś zainteresowany zakupem srebra lub złota inwestycyjnego? Sprawdź ofertę FlyingAtom.Gold!
Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!