BlackRock ostrzega przed obligacjami. Tether kupił 140 ton złota. Coś wiedzą?
Na globalnych rynkach kapitałowych coraz wyraźniej widać, że dolar przestaje być nienaruszalnym filarem. Wystarczyła jedna, pozornie niewinna deklaracja Donalda Trumpa, by sentyment przesunął się w stronę aktywów ryzykownych. Otwarte przyzwolenie na słabszą walutę rezerwową świata uruchomiło reakcję, na którą inwestorzy z rynków wschodzących czekali od miesięcy.
Waluty tzw. rynków wschodzących umocniły się, a indeksy giełdowe wzrosły . Na czele znalazły się rynki azjatyckie, szczególnie sektor technologiczny, który tradycyjnie korzysta na poprawie globalnej płynności. Najmocniej reagowały waluty krajów oferujących wyższe stopy zwrotu: południowoafrykański rand, brazylijski real czy nawet koreański won.
Słabszy dolar obniża koszt finansowania, poprawia bilanse zadłużonych gospodarek i otwiera drogę do przepływu kapitału w kierunku aktywów peryferyjnych. Tym razem jednak impuls nie ma wyłącznie charakteru rynkowego. Ma też wyraźny podtekst polityczny. Wczoraj Trump wyraźnie zasugerował, że słabszy dolar jest tym, czego chce administracja. BlackRock alarmuje, że obligacje nie są już bezpieczną przystanią.
Obligacje przestają pełnić rolę bezpiecznej przystani
Jeszcze kilka lat temu taki ruch kapitału byłby równoważony przez popyt na obligacje skarbowe. Dziś ten mechanizm przestaje działać. BlackRock, największy zarządzający aktywami na świecie, otwarcie kwestionuje sens traktowania długu rządowego jako ochrony portfela. Problem sprzyja złotu, które powoli może zastępować obligacje w strategicznych portfelach instytucjonalnych.
Problemem są gwałtowne skoki rentowności na długim końcu krzywej, które zamiast stabilizować portfel, generują dodatkową zmienność. Wpływ na to mają nie tylko inflacja i zadłużenie, ale również ryzyko nowych taryf handlowych ze strony USA. Szczególnie dotkliwie odczuwa to Japonia, gdzie strukturalnie wysoki poziom długu zderza się z globalnym wzrostem kosztu pieniądza.
BlackRock pozostaje niedoważony w długoterminowych obligacjach rządu USA i Japonii, co jest sygnałem trudnym do zignorowania. Jeśli instytucja tej skali uznaje, że obligacje nie spełniają już swojej podstawowej funkcji ochronnej, oznacza to, że globalny kapitał musi szukać alternatyw.
Tether akumuluje złoto w tempie godnym banku centralnego
Jedną z takich alternatyw okazuje się złoto, i to w wydaniu, które jeszcze kilka lat temu wydawało się nie do pomyślenia. Tether, emitent największego stablecoina na świecie, po cichu zgromadził około 140 ton fizycznego kruszcu o wartości szacowanej na blisko 24 miliardy dolarów.
Zakupy prowadzone są w tempie 1-2 ton tygodniowo, a złoto przechowywane jest poza systemem bankowym, w zabezpieczonym obiekcie będącym dawnym szwajcarskim bunkrem nuklearnym. Skala tych działań uczyniła Tethera jednym z największych nowych nabywców złota na świecie, co zbiegło się w czasie z wybiciem cen kruszcu na historyczne maksima powyżej 5 200 dolarów za uncję.
Firma nie ukrywa, że traktuje złoto jak aktywo rezerwowe, analogicznie do banków centralnych. Token XAUT, w pełni zabezpieczony fizycznym metalem, ma według zapowiedzi osiągnąć w przyszłości kapitalizację rzędu 10 miliardów dolarów. To wyraźny sygnał, że popyt na „twardą” wartość przenosi się także do świata cyfrowego.
Dolar w ostatnich dniach nieco się ustabilizował, ale trudno mówić o trwałym umocnieniu. Rynek coraz wyraźniej dyskontuje scenariusz bardziej gołębiego podejścia Rezerwy Federalnej. Polityczne naciski, brak presji na dalsze podwyżki stóp oraz ryzyko spowolnienia gospodarczego tworzą środowisko, w którym każda łagodniejsza sugestia ze strony Fedu może ponownie osłabić amerykańską walutę.
Dodatkowo rosnące ryzyko polityczne i niepewność wokół przyszłej polityki handlowej USA sprawiają, że inwestorzy coraz ostrożniej traktują dolara i amerykańskie obligacje. Każdy wyraźnie gołębi sygnał może jednocześnie obniżyć rentowności i skierować kapitał w stronę surowców, rynków wschodzących oraz aktywów alternatywnych.
Zestawiając te elementy, trudno oprzeć się wrażeniu, że globalny system finansowy wchodzi w nową fazę. Słabszy dolar przestaje być tabu, obligacje tracą status bezpiecznej kotwicy. To łoto odzyskuje rolę strategicznego zabezpieczenia. Całe to środowisko sprzyja przepływom kapitału do aktywów, które jeszcze niedawno były traktowane jako uzupełnienie portfela, a nie jego fundament.
