Zniknęło 54 miliony dolarów w krypto. Trop prowadzi do… Pokemonów i starożytnego Rzymu

Zniknęło 54 miliony dolarów w krypto. Trop prowadzi do… Pokemonów i starożytnego Rzymu

Kryptowalutowe uniwersum widziało już wiele absurdów, ale ta historia zdecydowanie przebija większość z nich. Prokuratorzy postawili zarzuty mężczyźnie, który miał ukraść ponad 54 miliony dolarów z platformy Uranium Finance. I choć sama skala ataku robi wrażenie, to jeszcze bardziej zaskakuje to, co zrobił z pieniędzmi. Według śledczych część środków została wydana na… karty Pokemon, starożytne monety rzymskie i fragment materiału z samolotu braci Wright. Kreatywnie.

Dwa ataki, które zabiły projekt. Wyparowały dziesiątki milionów w krypto

Sprawa sięga 2021 roku, kiedy Uranium Finance, platforma działająca na BNB Chain, padła ofiarą dwóch exploitów w ciągu zaledwie kilku tygodni. Pierwszy atak miał miejsce tuż po starcie projektu. Haker wykorzystał błąd w smart kontrakcie i wyciągnął więcej środków, niż powinien. Wtedy jeszcze udało się odzyskać większość pieniędzy po cichym porozumieniu.

Drugi cios był jednak znacznie poważniejszy. Pod koniec kwietnia 2021 roku doszło do kolejnego exploitu, tym razem związanego z błędem w mechanizmie wypłat. W efekcie z platformy zniknęło ponad 53 miliony dolarów w krypto, w tym w BTC i ETH. Po tym projekt się już nie podniósł.

Jak podkreślają amerykańskie władze, nie ma znaczenia, czy środki zostały skradzione z banku czy z protokołu DeFi. „Twierdzenie, że ‘krypto jest inne’, niczego nie zmienia. Dla ofiar to realne pieniądze i realne straty” – zaznaczył prokurator.

Zobacz naszą ostatnią obszerną analizę rynku krypto w dziale Bithub Plus:

Bitcoin kolejny raz odbił się od 75 tys. USD. Powinniśmy się niepokoić? Oto raport Glassnode

Pokemony, starożytny Rzym i historia lotnictwa

Najbardziej zaskakujący element sprawy to jednak sposób wydawania pieniędzy. Zamiast ukrywać środki w skomplikowanych strukturach finansowych, część z nich miała trafić na dobra kolekcjonerskie. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się wartościowe karty Pokémon, antyczne monety oraz fragment materiału z jednego z pierwszych samolotów w historii.

Tak czy inaczej, sprawa będzie miała poważne konsekwencje. Oskarżonemu łączne grozi do 30 lat więzienia – 10 lat za oszustwa komputerowe i kolejne 20 za pranie pieniędzy. Część środków, około 31 milionów, już wcześniej przejęły władze.

Ta historia to kolejny sygnał, że czasy „dzikiego zachodu” w krypto powoli się kończą. Służby coraz skuteczniej śledzą przepływy na blockchainie, a sprawcy – jak widać – nawet po latach mogą zostać namierzeni.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom
Zostaw komentarz