Z ostatniej chwili: Cudowne dane UoM i PMI z USA. Bitcoin pod presją. Co dalej?

Z ostatniej chwili: Cudowne dane UoM i PMI z USA. Bitcoin pod presją. Co dalej?

Cena Bitcoina cofnęła się dziś po południu, a indeksy giełdowe niemal zignorowały publikację danych dot. oczekiwań inflacyjnych, nastrojów konsumenckich i danych PMI z gospodarki USA. Co pokazały? Przede wszystkim wyższe od prognoz (ale wciąż sporo niższe r/r) nastroje konsumentow i niższe od prognoz oczekiwania inflacyjne. Take dane powinny wspierać nastroje na rynku ryzykownych aktywów… Ale tak się nie stało. Indeksy rosną, a kryptowaluty nadal spadają, Bitcoin notowany jest w okolicach 89 tys. USD.

Nastroje konsumentów odbijają, oczekiwania inflacyjne padają

W styczniu 2026 roku indeks nastrojów konsumenckich wg. badania Uniwersyetu Michigan wzrósł do 56,4 pkt z 52,9 pkt w grudniu. To umiarkowana poprawa, widoczna zarówno w ocenie bieżących warunków gospodarczych, jak i w oczekiwaniach na przyszłość. Wzrost był szeroki i objął różne grupy dochodowe, poziomy wykształcenia oraz wyborców obu głównych partii. Z punktu widzenia dynamiki miesięcznej to pozytywny sygnał.

Nie zmienia to jednak szerszego obrazu. Nastroje konsumentów pozostają ponad 20% niższe niż rok wcześniej. Indeks bieżących warunków spadł w ujęciu rocznym o ponad 26%, a oczekiwania konsumentów o 18%. Oznacza to, że poprawa ma charakter korekcyjny, a nie strukturalny. Konsumenci nadal wyraźnie odczuwają presję wysokich cen oraz rosnące obawy o rynek pracy.

Istotnym elementem raportu są oczekiwania inflacyjne. Roczna inflacja oczekiwana przez konsumentów spadła do 4%, najniżej od stycznia 2025 roku, ale nadal pozostaje wyraźnie powyżej poziomów sprzed pandemii. Długoterminowe oczekiwania inflacyjne wzrosły do 3,3%, przekraczając zakres obserwowany w 2024 roku i znacząco odbiegając od poziomów z lat 2019–2020.

Choć niepewność co do krótkoterminowej inflacji zmniejszyła się względem połowy 2025 roku, pozostaje podwyższona, na poziomach porównywalnych z 2022 rokiem. To sugeruje, że konsumenci zaczynają adaptować się do środowiska trwale wyższej inflacji… A to może mieć długofalowe konsekwencje dla popytu, płac i polityki monetarnej.

Wzrost gospodarczy trwa, ale spowalnia

Wstępne dane PMI za styczeń 2026 pokazują, że amerykańska gospodarka weszła w nowy rok wciąż po stronie wzrostu, ale tempo ekspansji jest wyraźnie słabsze niż w drugiej połowie 2025 roku. Zbiorczy indeks aktywności biznesowej S&P Global Composite PMI wzrósł nieznacznie do 52,8 pkt z 52,7 pkt w grudniu, osiągając dwumiesięczne maksimum.

Co prawda to sygnał dalszego wzrostu, lecz bardzo umiarkowanego. Według S&P Global, poziomy PMI z grudnia i stycznia implikują roczne tempo wzrostu PKB na poziomie około 1,5%. To wynik daleki od dynamiki obserwowanej jesienią, co zwiększa ryzyko rozczarowania danymi za pierwszy kwartał.

Najlepiej w styczniu wypadł sektor wytwórczy. Indeks produkcji przemysłowej wzrósł do 54,8 pkt, najwyżej od pięciu miesięcy, a PMI dla przemysłu do 51,9 pkt. Produkcja rośnie, jednak nowe zamówienia zwiększyły się jedynie marginalnie po spadku w grudniu, co sugeruje brak trwałego ożywienia popytu.

Sektor usług utrzymał tempo wzrostu na poziomie 52,5 pkt, bez poprawy względem grudnia. Choć aktywność rośnie, dynamika pozostaje wyraźnie poniżej średniej z 2025 roku.

Eksport i zatrudnienie. Co na to inflacja i inwestycje?

Wyraźnym słabym punktem pozostają zamówienia eksportowe. W styczniu odnotowano największy spadek nowych zamówień zagranicznych od kwietnia 2025 roku, zarówno w przemyśle, jak i w usługach. Eksport usług skurczył się najszybciej od końca 2022 roku, co wskazuje na pogarszające się warunki globalne.

Rynek pracy pozostaje niemal w stagnacji. Zatrudnienie wzrosło tylko symbolicznie, przy czym w przemyśle tempo wzrostu etatów spadło do sześciomiesięcznego minimum. Firmy wstrzymują rekrutację z powodu niepewności, słabszego popytu i wysokich kosztów.

Presja kosztowa pozostaje podwyższona. Choć inflacja kosztów produkcji ogółem nieco osłabła względem grudnia, w przemyśle ceny nakładów rosły najszybciej od września, głównie z powodu ceł. Firmy nadal przenoszą te koszty na klientów, a ceny wyrobów przemysłowych wzrosły najmocniej od pięciu miesięcy.

W usługach presja cenowa nieco osłabła, częściowo dzięki rosnącej konkurencji, ale poziomy inflacji nadal należą do najwyższych z ostatnich trzech lat.

Nastroje przedsiębiorstw wobec przyszłego roku pozostają pozytywne, choć słabsze niż wcześniej. Przemysł jest wyraźnie bardziej optymistyczny niż usługi, licząc na popyt krajowy, wsparcie fiskalne i ochronę celną. Jednocześnie wysokie ceny, napięcia geopolityczne i niepewność polityczna skutecznie ograniczają skalę tego optymizmu.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom