Z ostatniej chwili: BlackRock przenosi na giełdę gigantyczne ilości Bitcoina i Ethereum! Czy nadchodzi wielka wyprzedaż?
Według danych z łańcucha bloków śledzonych przez analityków LookOnChain i Arkham Intelligence, BlackRock – największy na świecie zarządca aktywów inwestycyjnych i emitent głównych funduszy giełdowych (ETF) na Bitcoina i Ethereum – przelał dziś na Coinbase Prime 3 970 bitcoinów (BTC) o szacunkowej wartości ok. 356,7 mln dolarów oraz 82 813 etherów (ETH) wycenianych na ok. 247,1 mln USD po aktualnym kursie. Łącznie daje to transfer rzędu ok. 600 mln dolarów, co w świecie finansów tradycyjnych nie jest kwotą szokującą, ale na rynku kryptowalut często wystarcza, aby uruchomić lawinę- zarówno lawinę spekulacji, jak i wyprzedaży kryptoaktywów.
BlackRock przenosi ogromne ilości BTC i ETH na giełdę Coinbase Prime
BlackRock, największy na świecie zarządca aktywów z portfelem o wartości przekraczającej 10 bilionów USD (!), aktywnie inwestuje w kryptowaluty od czasu uruchomienia swoich autorskich ETF-ów na Bitcoina i Ethereum w 2024 roku. Fundusz IBIT szybko stał się jednym z największych posiadaczy BTC, gromadząc sumarycznie aktywa liczone w setkach tysięcy cyfrowych monet.
Dzisiejsze wpłaty na Coinbase Prime – platformę dedykowaną instytucjom do przechowywania i handlu – to nie pierwszy tego typu ruch. Podobne transfery miały miejsce już wcześniej w 2026 roku, np. 13 stycznia adres BlackRock wpłacił na salda Prime odpowiednio 3,290 BTC i 5,692 ETH.
Czy nadchodzi kolejna fala spadków na kursach BTC i ETH?
Kluczowe pytanie z punktu widzenia osoby inwestującej w kryptoaktywa brzmi: czy dzisiejsze transfery giganta oznaczają, że główne waluty cyfrowe spadną? Istnieje takie ryzyko, ale nie można brać tego za „pewnik”. IBIT zajmuje się bowiem stricte obsługą pozycji swoich klientów, w tym rebalansowaniem portfela, zabezpieczaniem pozycji i umarzaniem jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym. Jeżeli klienci kupują udziały- ETF nabywa aktywa po kursie spot w odpowiedniej ilości, a kiedy sprzedają- ETF musi jednostki uczestnictwa odpowiednio umorzyć. Istnieje możliwość, że aktualne transfery mają charakter operacyjny i techniczny, a stosowne „wyjścia z pozycji” miały już miejsce wcześniej i zostały uwzględnione w kursach zarówno Bitcoina, jak i Ethereum (rynek dyskontuje wszystko).
Dlaczego więc wspomniałem powyżej że „istnieje takie ryzyko”? Ponieważ co do zasady transfery z tzw. cold walletów (portfeli sprzętowych) na giełdy dokonuje się z zamiarem sprzedaży, i na odwrót- ucieczki kapitału z giełdy na „zimne portfele” oznaczają ceteris paribus że inwestorzy planują trzymać kryptowaluty na dłużej. Znany trader i analityk Ali (@Ali_Charts) nie przyjął newsa o ruchach BlackRocka z entuzjazmem- „O nie. Znowu to samo” – skomentował.
Nie znamy więc dokładnych procesów i zamiarów stojących za dzisiejszymi transferami BlackRocka, ale jako dobrą wiadomość mogę podać przykłady z przeszłości- wspomniane wyżej ogromne transfery z 13 stycznia nie spowodowały same w sobie tąpnięcia Bitcoina (a nawet towarzyszyły im wzrosty), a same kaskadowe zjazdy miały miejsce dopiero tydzień później, w związku ze wzrostem napięć geopolitycznych i deklaracjami na temat ceł i Grenlandii ze strony urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.


