Z ostatniej chwili: Bitcoin tąpnął, niepokój na Wall Street. 'Wojna handlowa wraca’. Czarny poniedziałek?

Z ostatniej chwili: Bitcoin tąpnął, niepokój na Wall Street. 'Wojna handlowa wraca’. Czarny poniedziałek?

Otwarcie handlu w nocy z niedzieli na poniedziałek było bardzo burzliwe. Przekonali się o tym posiadacze Bitcoina, którego cena w ciągu kilkunastu minut spadła o ponad 4 tys. USD do ok. 92 tys. USD wobec przyspieszających spadków na amerykańskich indeksach giełdowych. Przypomnijmy, że w weekend Trump zagroził 10% cłami na 8 krajów Unii Europejskiej… Oraz wzrost taryfy celnej do 25%, jeśli umowa dot. zakupu Grenlandii nie zostanie sfinalizowana przed czerwcem 2026 roku.

Aktualnie, Europa odpowiedziała narzuceniem ceł wzajemnych na amerykańskie dobra warte ok. 93 mld USD. Wydaje się, że przynajmniej na razie transatlantycka przyjaźń przeżywa kryzys. Trump chce zwyczajnie narzucić 'poddańczość’ Staremu Kontynentowi. Jego cierpliwość wobec 'niesubordynacji’ może być bardzo ograniczona. Rynek widzi w tym potencjalnie kolejny destabilizator światowego ładu i handlu między dwoma blokami gospodarczymi.

Źródło: TradingView, X, The Kobeissi Letter

Panika na Wall Street?

Rynki akcji za oceanem notowane są w wyraźnie słabszych nastrojach a kontrakt e-Mini na Nasdaq 100 cofnął się o ponad 1% o 2:30 w nocy, polskiego czasu. Skalal likwidacji pozycji długich na rynku crypto przekroczyła 500 mln USD i istnieje spore ryzyko, że jeśli cena BTC spadnie poniżej 92 tys. USD, Bitcoin ostatecznie odrzuci 'scenariusz wzrostowy’ i wejdzie w dłuższą bessę. Ceny mniejszych kryptowalut m.in. Cardano zniżkują ponad 10%, a Ethereum testuje 3200 USD za token, tracąc prawie 3%.

Z jednej strony rynki chciałyby przejść nad tym do porządku dziennego i zyskać pewność, że Dania sprzeda Amerykanom Grenlandię. W praktyce jednak USA mogą zostać zmuszone do pokazania zdolności militarnych także wobec sojuszuniów i nie mówimy tu bynajmniej o wymianie ognia, a o … Nakreśleniu bezpośrednich stref wpływów.

Przypomnijmy, że to właśnie przez terytorium Grenlandii potencjalnie przelatywałyby międzykontynentalne pociski balistyczne wystrzelone z Rosji w kierunku USA. Trump wskazał, że Stany nie pozwolą, by to Chiny lub Rosja panowały w Arktyce. Osrkażył Danię o niedoinwestowanie obronności wyspy i wciąż twierdzi, że USA interesuje tylko kupno wyspy, a nie możliwość prowadzenia na niej wspólnych działań.

Wciąż istnieje szansa, że Dania tylko negocjuje umowę z Grenlandią i robi to w bardzo agresywnyAle nadal rozplanowany sposób… Chcąc od Amerykanów wyciągnąć jak najwięcej. To scenariusz w który dziś chciałyby wierzyć giełdowe byki. Jednak instytnkty są ważniejsze od rozumu. Choć handel w USA będzie w poniedziałek zamknięty z powodu święta narodowego (dzień pamięci Martina Luthera Kinga), już wiemy, żę atmosfera w Europie będzie nerwowa… Notowania kontraktów w USA powiedzą nam więcej, czego po Wall Street oczekiwać we wtorek 20 stycznia.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom