Z 2000$ zrobił 43 miliony. Wystarczyła wczesna inwestycja w ten memecoin

Niekiedy, żeby zgarnąć fortunę, nie trzeba być wallstreetowym rekinem w garniturze pod krawatem. Wystarczy dobry timing, garść odwagi i… żaba. Tak przynajmniej wygląda błyskotliwa historia jednego z krypto traderów, który na memecoinie PEPE z 2 tysięcy dolarów wykręcił aż 43 miliony. I choć tokeny tego typu nie mają absolutnie żadnej użyteczności, to potrafią dać zarobić jak mało co. Oczywiście jeśli trafi się na wyjątkowo cieplarniane warunki.

Kupił za grosze, zarobił miliony. Stary wyjadacz zgarnął fortunę na żabim memecoinie

Według danych Lookonchain, inwestor kupił 1,5 biliona PEPE za zaledwie 2184 dolary w początkowej fazie projektu. Później większość spieniężył, konkretnie 1,02 biliona, za 6,66 miliona dolarów, a kolejne pół biliona trzyma dalej. Mimo że cena tokena spadła o ponad 70% od grudniowego ATH, jego potencjalny zysk przekroczył już 10,3 miliona.

PEPE rzecz jasna nie jest pierwszym i jedynym memecoinem, który odmienił komuś życie. W maju 2024 inny szczęściarz zamienił 27 dolarów na 52 miliony, bijąc rekord zysku x1,9 miliona. A to wszystko na tokenach, które nie oferują nic poza ikoną żaby, śmiesznym tweetem i masowym FOMO.

PEPE i memecoiny znowu zaczynają się rozpychać?

Co ciekawe, PEPE i spółka cały czas wpływają na część rynku. Plotki o przedwczesnej śmierci memecoinów zdaje się są nieco przesadzone. Solana od stycznia, kiedy pojawił się oficjalny token TRUMP, spadła o ponad 50%. Czyli wygląda na to, że pieniądze nie dopływają z zewnątrz – one krążą po rynku jak w jednym ekosystemie. Raz PEPE, raz FLOKI, raz DOGE. Stara szkoła krypto zostaje z tyłu, bo liczy się hype i social media, nie białe księgi czy skomplikowane roadmapy.

– Większość tych pieniędzy to nie świeży kapitał, tylko środki przepływające z innych aktywów w ramach jednej wielkiej memowej rotacji – komentuje Dan Hughes z Radix.

Nie wszystko jednak różowe. Memecoiny to też pole do popisu dla oszustów. Po skandalu z tokenem LIBRA, popieranym przez argentyńskiego prezydenta, w Nowym Jorku wprowadzono projekt ustawy chroniącej inwestorów przed „rug pullami” i wewnętrznymi scamami.

Wykres PEPE/USD na przestrzeni ostatnich sześciu miesięcy / TradingView

Ale póki co, dopóki Twitter, TikTok i X kręcą hype, a żaba śmiesznie patrzy z avatara – ludzie dalej będą ryzykować. Bo może właśnie tym razem trafi się nowy PEPE, nowy DOGE, nowa fortuna znikąd. I jak pokazuje historia jednego inwestora – czasem naprawdę się trafia. Ale to trochę jak z grą w Lotto. Można grać latami i nie utrafić złotej okazji. A można spróbować raz i akurat będzie to „ten” strzał.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom
Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.