Wielka ucieczka z Bitcoin ETF. Instytucje wyciągnęły 171 mln USD w jeden dzień!
Odpływy z amerykańskich funduszy giełdowych opartych na cenie spot Bitcoina osiągnęły w ostatnim czasie poziomy, które budzą niepokój wśród inwestorów przyzwyczajonych do dotychczasowej dynamiki wzrostów.
W dniu wczorajszym uczestnicy rynku wycofali z 11 funduszy ETF łącznie 171,12 mln USD, co stanowi największy jednodniowy odpływ kapitału od ponad trzech tygodni. Dane te, pochodzące z platformy SoSoValue, rzucają nowe światło na kondycję popytu instytucjonalnego, który wydaje się wyraźnie stygnąć po bardzo obiecującym początku miesiąca. Fundusz IBIT należący do firmy BlackRock odnotował odpływ w wysokości 41,92 mln USD, podczas gdy inne popularne produkty, takie jak FBTC, GBTC, BITB czy ARKB, straciły od 20 mln USD do 30 mln USD każdy.
Sytuacja ta jest o tyle istotna, że jeszcze w pierwszej połowie miesiąca fundusze te przyciągały miliardy dolarów, a między końcem lutego a połową marca napływy przekroczyły 2 mld USD. Obecne spowolnienie sugeruje, że instytucje finansowe przeszły w tryb wyczekiwania i przyjęły znacznie bardziej ostrożną postawę wobec cyfrowych aktywów. Zmiana nastrojów jest widoczna również w ujęciu tygodniowym, ponieważ po skromnym napływie 95,8 mln USD w zeszłym tygodniu obecny tydzień przyniósł już odpływy netto rzędu 70,71 mln USD.
Nagły odwrót kapitału z funduszy ETF
Sytuacja na rynku funduszy ETF staje się kluczowym barometrem dla ceny głównej kryptowaluty, a analitycy bacznie obserwują, czy spadek zainteresowania jest jedynie chwilową korektą, czy trwalszą zmianą trendu. Eric Balchunas zwrócił uwagę, że mimo ostatnich zawirowań fundusze Bitcoin ETF wykazały się wcześniej niesamowitą odpornością, zwłaszcza w obliczu wcześniejszych spadków cen i negatywnego szumu medialnego. Ekspert podkreślił jednak, że fundusz IBIT od BlackRock nadal pozostaje w ścisłej czołówce wszystkich produktów ETF pod względem tegorocznych wyników, co może sugerować, że fundamenty rynku nie uległy całkowitemu zniszczeniu. Z kolei James Butterfill, szef działu badań w CoinShares, zauważył, że choć odpływy są faktem, to tempo wycofywania środków w pewnych momentach gwałtownie spadało, co historycznie często sygnalizowało punkty zwrotne na wykresie. Według niego wyhamowanie dynamiki sprzedaży może być zwiastunem nadchodzącego przesilenia, które pozwoli na ponowną akumulację. Obecne zachowanie inwestorów przypomina tradycyjne cykle rynkowe, w których po okresie euforii następuje faza schłodzenia i weryfikacji faktycznej siły popytu.
Presja makroekonomiczna i walka o poziom 70 000 USD
Zahamowanie popytu ze strony instytucji zbiega się w czasie z istotnymi napięciami w globalnej gospodarce, które bezpośrednio przekładają się na sentyment do ryzykownych aktywów. Bitcoin oscyluje w okolicach granicy 70 000 USD, jednak utrzymanie tej bariery staje się coraz trudniejsze w obliczu jastrzębiej polityki banków centralnych i niepewności co do przyszłych stóp procentowych. Analitycy portalu Investing.com wskazują, że strefa między 76 000 USD a 78 000 USD stanowi obecnie potężny opór, którego przebicie bez wsparcia ze strony dużego kapitału z funduszy ETF może okazać się niemożliwe. Z drugiej strony kluczowe wsparcie znajduje się na poziomie 62 800 USD i jego utrata mogłaby otworzyć drogę do głębszej korekty w stronę 55 000 USD. Matt Hougan z firmy Bitwise uspokaja jednak, że pierwotni inwestorzy i wieloryby nie opuszczają rynku w panice, lecz jedynie realizują częściowe zyski po osiągnięciu historycznych maksimów. Jego zdaniem struktura rynku uległa trwałej zmianie i Bitcoin stał się pełnoprawnym elementem portfeli inwestycyjnych, co w dłuższej perspektywie powinno stabilizować jego cenę.
Przyszłość Bitcoina w cieniu odpływów z funduszy
Pojawiające się dane o odpływach stawiają pod znakiem zapytania narrację o nieskończonym paliwie do wzrostów, jakie miały zapewnić fundusze notowane na giełdzie w Stanach Zjednoczonych. Markus Thielen sugeruje, że obecny okres niskiej zmienności może trwać dłużej, a inwestorzy powinni przygotować się na scenariusz konsolidacji. Zauważył on, że rynek wycenia obecnie większe wahania, niż faktycznie mają miejsce, co stwarza specyficzne warunki do handlu opcjami, ale jednocześnie zniechęca nowych graczy do wchodzenia w pozycje długie.
Inwestorzy obserwują również korelację Bitcoina ze złotem, która w ostatnim czasie spadła do rekordowo niskich poziomów, co może oznaczać, że cyfrowe złoto zaczyna żyć własnym życiem niezależnie od tradycyjnych bezpiecznych przystani. Michaël van de Poppe uważa, że obecna faza to klasyczne „wypłukiwanie słabych rąk” przed kolejnym impulsem wzrostowym, który mógłby wynieść kurs w stronę nowych rekordów
Niezależnie od krótkoterminowych wyników funduszy ETF, integracja Bitcoina z systemem finansowym postępuje, a fundusze takie jak IBIT czy FBTC stały się standardowym narzędziem dla doradców inwestycyjnych i banków prywatnych. Wprowadzenie Ethereum na rynek ETF również zmienia dynamikę przepływów kapitału, wymuszając na inwestorach rotację środków między poszczególnymi aktywami kryptograficznymi.