W którym kierunku pójdzie Bitcoin? Legendarny trader: „Rynek jest rozdarty”. Oto najbardziej prawdopodobny scenariusz
Bitcoin wciąż porusza się w szerokim przedziale od 65 do 75 tys. dolarów, a zdaniem legendarnego tradera działającego pod pseudonimem Il Capo of Crypto dopiero trwałe wybicie ponad górne ograniczenie tego zakresu byłoby mocnym sygnałem oznaczającym powrót byków do gry. W krótkim terminie kluczowe pozostaje więc to, czy rynek odzyska poziom 75 tys. dolarów, czy przeciwnie — zejdzie poniżej 65 tys. dolarów i podważy optymistyczny scenariusz.
Bitcoin w konsolidacji. Rynek czeka na rozstrzygnięcie
Il Capo of Crypto, jedno z najbardziej rozpoznawalnych „nazwisk” w sektorze krypto ocenia, że Bitcoin utknął obecnie w przedziale 65–75 tys. dolarów. Taki układ oznacza przedłużającą się fazę niezdecydowania, w której ani kupujący, ani sprzedający nie zdołali jeszcze przejąć pełnej kontroli nad rynkiem.
Według tradera warunkiem potwierdzenia wzrostowego scenariusza byłby wyraźny powrót notowań ponad 75 tys. dolarów. Taki ruch oznaczałby odzyskanie ważnego oporu i otworzyłby drogę do dalszego odbicia. Z kolei spadek poniżej 65 tys. dolarów osłabiłby krótkoterminowy układ wzrostowy i zwiększył ryzyko głębszej przeceny.
Il Capo liczy na kaskadowe likwidacje shortów
W ocenie tradera najbardziej prawdopodobnym wariantem pozostaje obecnie nadal scenariusz tzw. short squeeze, czyli gwałtownego ruchu w górę napędzanego przymusowym zamykaniem przez brokerów krótkich pozycji swoich graczy którzy dotychczas obstawiali spadki. Dodatkowo gwałtownie rosnąca cena zmusza część inwestorów do odkupywania Bitcoina, co samo w sobie dodaje paliwa do podbitki. Zdaniem Il Capo taki scenariusz mógłby wynieść kurs w rejon 80–90 tys. dolarów, a przy silniejszym impulsie nawet jeszcze wyżej.
Zobacz też jak Bitcoin reaguje na zmianę stóp procentowych:
Dlaczego rosnące stopy procentowe zagrażają Bitcoinowi?
Warto nadmienić, że ewentualny ruch na północ musiałby zostać wywołany dużym wydarzeniem najprawdopodobniej makroekonomicznym, który przy okazji wywindowałby cenę innych aktywów jak akcje i złoto. Jako że obecnie rynki pozostają „niewolnikami” wojny w Zatoce Perskiej, takim zdarzeniem mogłoby być oficjalne obwieszczenie o zawieszeniu broni między USA, Izraelem a Iranem, połączone z odblokowaniem Cieśniny Ormuz.
Innymi słowy mimo chwilowego marazmu część weteranów wciąż zakłada możliwość dynamicznego wybicia. Nie zmienia to jednak faktu, że na razie Bitcoin pozostaje w konsolidacji, a inwestorzy czekają na techniczne potwierdzenie kierunku. Dopóki kurs porusza się między 65 a 75 tys. dolarów, każda mocniejsza prognoza obarczona jest podwyższonym ryzykiem.
W momencie publikacji komentarza Bitcoin kosztował 68 956 dolarów. Oznacza to spadek o 2,72 proc. w ciągu doby, przy niemal płaskim bilansie tygodnia, sięgającym minus 0,4 proc.