USA tracą fortunę z powodu Bitcoina. Strategia Trumpa pod wodą?

USA tracą fortunę z powodu Bitcoina. Strategia Trumpa pod wodą?

Rok temu miało to wyglądać jak finansowy majstersztyk i symbol nowej ery. Dziś coraz częściej brzmi jak kosztowny eksperyment na podatnikach. Amerykańska strategiczna rezerwa Bitcoina, powołana decyzją Donalda Trumpa, właśnie zaliczyła jeden z najgorszych momentów w swojej krótkiej historii. Według najnowszych danych jej wartość spadła o blisko 5 miliardów dolarów. Powód jest prosty: kryptowaluta, która jesienią 2025 roku biła rekordy, od tamtej pory potaniała o około 45%.

Rezerwa BTC, która miała nigdy nie być sprzedana

W marcu 2025 roku Trump podpisał rozporządzenie tworzące federalną rezerwę Bitcoina. USA miały już wtedy około 200 tysięcy BTC, przejętych wcześniej głównie w ramach konfiskat. Zamiast – jak robiły to poprzednie administracje – stopniowo sprzedawać cyfrowe aktywa, rząd postanowił je zatrzymać. Na zawsze. Przynajmniej w teorii.

W momencie startu rezerwa była warta około 18,5 miliarda dolarów. Dziś – przy kursie Bitcoina oscylującym wokół 69 tys. dolarów – jej wartość stopniała do mniej więcej 13,8 mld dolarów. Różnica to realna strata, której nie da się zignorować.

Jesienią 2025 roku amerykańskie służby skonfiskowały ponad 127 tys. BTC w sprawie związanej z kambodżańskim oszustwem finansowym. W październiku pakiet był wart około 14 mld dolarów. Dziś jego wartość to nieco ponad 8,8 mld. Według szacunków Arkham Intelligence USA mogą obecnie kontrolować nawet 328 tys. bitcoinów o łącznej wartości około 23 miliardów dolarów. Problem w tym, że jeszcze kilka miesięcy temu ta liczba na papierze wyglądała znacznie lepiej.

Administracja: „to długoterminowa gra”

Mimo bycia pod kreską Biały Dom jak na razie nie daje sygnałów odwrotu. Administracja Trumpa konsekwentnie broni strategii, podkreślając, że Bitcoin w długim terminie i tak mocno zyskał. Rzecznik Białego Domu przekonuje, że krótkoterminowa zmienność nie zmienia celu, jakim jest uczynienie USA „kryptowalutową stolicą świata”.

Na przesłuchaniu w Kongresie sekretarz skarbu Scott Bessent przypomniał, że 500 milionów dolarów w BTC przejętych lata temu dziś warte jest około 15 miliardów. Argument jest prosty: cierpliwość się opłaca. Pytanie tylko, czy podatnicy są gotowi czekać równie długo.

Formalnie rząd USA nie wydał ani dolara na zakup Bitcoina. Rezerwa została zbudowana wyłącznie z przejętych BTC. Politycznie jednak sprawa jest znacznie bardziej delikatna. Krytycy mówią wprost: trzymanie tak zmiennego aktywa w państwowych rezerwach to igranie z ogniem.

Zwolennicy odpowiadają, że to dopiero początek i że za kilka lat obecne straty mogą wyglądać jak drobna korekta przed kolejną falą wzrostów. Na razie bilans jest jednak brutalny.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom
Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.